Dyrektor sportowy Barçy, Andoni Zubizarreta, zaprzeczył że kataloński klub kiedykolwiek starał się o transfer Pepe z Realu Madryt. Ujawnił też, że zaraz po meczu Leo Messi udał się do szpitala, gdzie urodzi się jego syn.
- Na liście potencjalnych zakupów Barçy nigdy nie było Pepe - powiedział Zubi po meczu na El Riazor. - Przyszedłem do klubu w 2010 roku i nazwisko Pepe nigdy nie było na liście sekretariatu technicznego. W żadnej chwili nie było przez nas brane pod uwagę - odpowiedział przed kamerami Canal+, zapytany o wypowiedź José Mourinho, który twierdził, że były zespoły, które wywierały presję, aby Portugalczyk nie przedłużył umowy z Realem.
Praca sędziego
- Nie wiem, było tak wiele okoliczności w tym meczu, że nie chcę analizować jednej akcji. Komisja (ds. Rozgrywek RFEF) przeanalizuje. Wydawało mi się, że nie było tylu fauli na kartki. Spotkanie nie było tak trudne i twarde, aby było ich aż tyle.
Mecz
- Wydawało się, że mamy już pewny wynik, a czekał nas jeszcze długi mecz. Ten sport jest wspaniały. Myślałem, że w 90 minut minął cały sezon. Świetna dyspozycja, akcje indywidualne. Widzieliśmy różne bramki. To była czysta przyjemność dla widzów.
Messi
- Strzelił trzy bramki. Leo jest przywyczajony do podróży, do wyjazdów i powrotów. Jest dla nas ważny. Teraz jedzie do szpitala na szczęśliwą okoliczność, narodziny swojego syna.
Komentarze (101)