FC Barcelona z satysfakcją obserwuje jak dobrze radzi sobie Ibrahim Afellay na wypożyczeniu w Schalke 04. Holender zdobył dwie bramki w ostatnich dwóch meczach niemieckiego klubu, dlatego jego wartość rośnie.
W weekend Afellay przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny w spotkaniu z mistrzem Niemiec, Borussią Dortmund, strzelając pierwszą bramkę. We wtorek z kolei trafił do siatki Arsenalu w spotkaniu Ligi Mistrzów i przypieczętował wygraną Schalke 2:0. To z pewnością dobre wieści dla Barcelony, bo kataloński klub zyskuje na polu sportowym lub ekonomicznym. Piłkarz wróci na Camp Nou w czerwcu i jeśli utrzyma formę, przebojem może wedrzeć się do jedenastki Tito Vilanovy.
Jeśli trener Barçy nie znajdzie jednak dla Afellaya miejsca, klub będzie mógł sprzedać go po dobrej cenie. Ibi trafił do Katalonii w grudniu 2010 roku i kosztował tylko 3 mln euro. Stopniowo adaptował się do nowego, specyficznego dla niego stylu gry, ale wkrótce doznał poważnej kontuzji kolana, która sprawiła, że stracił niemal cały sezon.
Barça i Schalke doszły do porozumienia w sprawie wypożyczenia zawodnika bez żadnej klauzuli zakupu. Afellay ma więc prawie cały sezon, aby przekonać Barcelonę, że zasługuje na powrót do drużyny. Jeśli tego nie zrobi, najprawdopodobniej klub i tak sprzeda go ze sporym zyskiem.
Komentarze (81)