Zaledwie sześć minut trwała konferencja Tito Vilanovy po meczu z Deportivo Alavés. Trener był bardzo zadowolony z postawy swoich graczy i dyspozycji Alvesa, Alexisa, Sergiego Roberto i Villi.
- Doceniam wysiłek, jaki włożyli w ten mecz zawodnicy, którzy zdobyli już wszystko, którzy zagrali przeciwko drużynie z Segunda B, która dzięki kibicom mogłaby grać w Primera. W tego typu meczach, w pierwszych rundach, zawsze trzeba być ostrożnym. Mecze mogą być trudne. Potraktowaliśmy ten mecz bardzo poważnie - powiedział.
- Myślę, że Alavés ma dobry zespół, który wie dokładnie, co powinien zrobić, kiedy ma się bronić, a kiedy atakować. Rozegrali dobry mecz. Różnica kategorii jest normalna, ale nasz przeciwnik przez cały czas był w grze - komplementował rywala. Zapytany o incydent z arbitrem i postawę sędziów w tym sezonie, odparł: "To, co muszę zrobić, to nie mówić nic na ten temat."
Tito komplementował poszczególnych zawodników. - Dani Alves grał dobrze i dobrze uzupełniał się z Alexisem. Alexis się starał, ale brakowało mu szczęscią pod bramką. Obaj rozegrali dobry mecz - powiedział. - Sergi Roberto może byc w składzie pierwszej drużyny, ale musimy brać pod uwagę graczy, których mamy na tę pozycję, a którzy są bardzo dobrzy. Wiemy, że gdy będzie nam potrzebny, jest solidnym piłkarzem na taki mecz Pcuharu, Ligi czy Ligi Mistrzów. Barça ma w Sergim Roberto gracza na długie lata.
Wynik spotkania otworzył David Villa, jednak nie zagrał całego meczu, bo w drugiej połowie zmienił go Tello. - Villa mógł zagrać dłużej, ale szukałem jakości. Włożył dużo siły przy kontrach Alavés i postanowiłem dać parę minut Tello - tłumaczył Vilanova.
- Kwestia awansu nie jest jeszcze zamknięta. Mecz na Camp Nou musimy potrakować bardzo poważnie - dodał.
Komentarze (17)