Wielkie zwycięstwo w Moskwie

Rozwad

8 listopada 2012, 20:13

Euroleague.net/Sport/FCBarcelona.cat

22 komentarze

PBC CSKA Moskwa

Herb PBC CSKA Moskwa

60:81

Herb PBC CSKA Moskwa

FC Barcelona Basket

  • Czwartek, 8 listopada 17:00
  • Universal Sports Hall
  • Canal+ Sport

FC Barcelona Regal w 5. kolejce fazy zasadniczej Euroligi pokonała w Universal Sports Hall w Moskwie miejscowe CSKA aż 81:60. Tym samym Katalończycy zanotowali piąte zwycięstwo z rzędu i usamodzielnili się na pozycji lidera grupy D, natomiast Rosjanie ponieśli pierwszą porażkę w rozgrywkach i zakończyli wspaniałą serię czternastu kolejnych zwycięstw na własnym parkiecie w Eurolidze.

"Kto powiedział, że Navarro jest w złej formie?" - pyta rozpaczliwie oficjalna strona PBC CSKA Moskwa po meczu. To był jak dotąd najtrudniejszy mecz w sezonie i zobaczyliśmy w nim najlepszą wersję Barçy Regal oraz jej największej gwiazdy - Juana Carlosa Navarro. Na parkiecie drugiej drużyny Europy ubiegłego sezonu La Bomba rzucił 21 punktów i dodał do tego również trzy asysty i trzy zbiórki. Jednak w rzeczywistości każdy z koszykarzy ze stolicy Katalonii zagrał na wysokim poziomie, od Lorbeka (15 punktów, 2 asysty, 2 zbiórki), przez Jawaia (10 punktów, 7 zbiórek), kończąc na Marcelinho (12 punktów, 2 asysty). Jednak to nie indywidualne osiągnięcia graczy zapewniły Barçy Regal zwycięstwo w Moskwie. To wspaniała defensywa przyniosła zwycięstwo.

Wspaniały jubileusz Xaviego Pascuala

Dla Xaviego Pascuala pojedynek z CSKA Moskwa był setnym meczem na ławce trenerskiej FC Barcelony Regal w Eurolidze. Po dzisiejszym zwycięstwie Mister legitymuje się okrągłym bilansem 80 zwycięstw i 20 porażek w najbardziej prestiżowych rozgrywkach na Starym Kontynencie. Co istotne właśnie na swój jubileusz Katalończyk zanotował jedno z największych zwycięstw w swojej karierze - ograł mocarne CSKA w Moskwie, gdzie gospodarze w Eurolidze wygrywali nieprzerwanie od czternastu spotkań. Co ważne ponownie ograł wspaniałego Ettorę Messinę, dla którego jest prawdziwym koszmarem. Obecnie bilans starć między dwoma szkoleniowcami wynosi 12-3 na korzyść trenera z Katalonii.

Moskwa zdobyta

Cudownie wyleczony Pete Mickeal wybiegł na parkiet Universal Sports Hall w Moskwie w pierwszej piątce obok Marcelinho, Navarro, Lorbeka i Tomicia. Jednak skład długo nie utrzymywał się na polu walki, ponieważ i Pascual i Messina postawili na ciągłą rotację chcąc utrzymać intensywność gry. Od samego początku spotkania koszykarze Barçy Regal wywarzyli grę w obronie i ataku, dzięki czemu odpierali początkowe ataki gospodarzy i wygrali pierwszą kwartę 19:17, z Lorbekiem jako najlepszym strzelecem (9 punktów). Niestety w drugiej kwarcie rozpoczęły się problemy - Jawai szybko złapał trzy faule i musiał opuścić parkiet, przez co mocno eksploatowany był nieatletyczny Ante Tomić, co bez skrupułów wykorzystywał pod tablicami Nenad Krstić. W efekcie po 15 minutach CSKA prowadziło czteroma punktami (24:28), jednak 'trójka' Navarro oraz celne rzuty wolne Wallace'a pozwoliły odzyskać prowadzenie (30:28). Ostatecznie po wyrównanej grze do końca drugiej kwarty obie drużyny schodziły na przerwę przy rezultacie 38:35 dla gości z Katalonii.

Trzecie kwarta to już istny show ze strony koszykarzy Xaviego Pascuala. Fantastyczna gra w ataku oraz świetna defensywa po kilku minutach pozwoliły osiągnąć 8-punktową przewagę (52:44) tuż po wznowieniu gry po przerwie. Ettore Messina był zmuszony prosić o przerwę na żądanie, jednak po chwili punkty zdobyli Navarro i Marcelinho, co pozwoliło po raz pierwszy w meczu osiągnąć dwucyfrową przewagę (56:44). Ostatecznie po wspaniałej trzeciej kwarcie, którą Barça Regal wygrała 25 do 13, goście prowadzili przed ostatnią odsłoną spotkania już 63:48. To był cios, po którym nie podnieśli się nawet zahartowani w bojach Rosjanie. Co prawda starali się oni nadrabiać straty, ale w żadnym momencie końcowej fazy meczu zwycięstwo Barçy nie było zagrożone. Finalnie koszykarze z Katalonii opuścili parkiet w Moskwie z 81 punktami, oddając przy tym gospodarzom jedynie 60. Wielkie zwycięstwo, również Pascuala, który potrafił wyłączyć z gry najlepszego strzelca gospodarzy Sonny'ego Weemsa.

Dobry prognostyk

FC Barcelona Regal w obecnym sezonie gra bardzo nierówno. W lidze zanotowała najgorszy start w historii ACB i obecnie zajmuje jedenaste miejsce z zawstydzającym bilansem 3-3. Jednak przy tym potrafiła pokonać mistrzów NBA z 2011 roku - Dallas Mavericks oraz zanotować wspaniały start w rozgrywkach Euroligi, gdzie przewodzi w grupie D z perfekcyjnym bilansem 5-0. Kiedy wydawało się, że Katalończycy odzyskali swój blask pogrążyli się w przeciętności w Vitorii, gdzie ulegli Caja Laboral. Jednak dziś w starciu dwóch faworytów do zwycięstwa w finale w Londynie otrzymaliśmy wiele odpowiedzi, które muszą nas satysfakcjonować i przywrócić nam wiarę w ten zespół.

CSKA Moskwa (19+16+13+12): Teodosić (12), Ponkrashov (9), Weems (4), Khryapa (6), Kaun (4) - wyjściowa piątka - Krstić (18), Jackson (1), Micov (2), Vorontsevich (4), Christmas (0), Nicholas (0).

FC Barcelona Regal (17+21+25+18): Huertas (12), Navarro (21), Mickeal (2), Lorbek (15), Tomić (6) - wyjściowa piatka - Ingles (4), Sada (7), Jawai (10), Jasikevicius (0), Wallace (4), Rabaseda (0) i Todorović (0).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (22)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze