Leo Messi już pobił rekord Pelégo i dalej kontynuuje swoją strzelecka passę. W tym sezonie zawodnik widocznie specjalizuje się w strzelaniu po dwa lub trzy gole na mecz. Szczególnie w lidze, gdzie już sześciokrotnie zaliczył po dwie bramki na mecz oraz jednego hat-tricka.
Nie było w tym sezonie jeszcze meczu – wśród 11 spotkań, które rozegrał w lidze – aby zdobył tylko jedną bramkę. Obecnie Argentyńczyk ma już na koncie 15 goli i jest liderem Pichichi.
4 gole w domu, 11 na wyjeździe
Spośród sześciu razy, kiedy strzelił podczas meczu dwie bramki, tylko dwukrotnie miało to miejsce na Camp Nou: przeciwko Realowi Sociedad (5:1) i Madrytowi (2:2). Reszta, czyli 11 goli została zdobyta na wyjeździe. Z dala od Barcelony, Messi czterokrotnie strzelił po dwie bramki podczas jednego mecz (przeciwko Osasunie, Getafe, Rayo i Mallorce), a jeden raz zdobył hat-tricka (przeciwko Deportivo).
Z piętnastoma golami na koncie, brakuje mu siedem, aby wyrównać osobisty rekord najlepszego rozpoczęcia pierwszej połowy sezonu. W zeszłym sezonie w pierwszej połowie ligowego roku zdobył 22 bramki. Teraz na poprawienie tego wyniku zostało mu jeszcze osiem kolejek.
Pięć w Superpucharze i Lidze Mistrzów
Do tych osiągnięć dochodzi jeszcze pięć goli zdobytych w rozgrywkach o Superpuchar Hiszpanii i w Lidze Mistrzów, mimo tego, że nie są to już po dwie bramki na mecz lub hat-tricki, jak ma to miejsce w lidze. W Superpucharze Hiszpanii, w meczach przeciwko Madrytowi, Messi zdobył w sumie dwa gole, jeden na własnym boisku i jeden na wyjeździe. Z kolei trzy gole w Lidze Mistrzów to dwie bramki przeciwko Spartakowi Moskwa na Camp Nou oraz jedna na wyjeździe na stadionie Celtic Park.
Komentarze (31)