Cristian Tello zdobył w sobotę swojego dziesiątego gola w barwach pierwszej drużyny Barcelony. Od jego debiutu (w Pucharze Króla z L'Hospitalet) minął rok, a piłkarz rozwinął się tak bardzo, że władze klubu za żadne skarby nie chcą dopuścić, by opuścił drużynę i błysnął talentem gdzie indziej.
Już w sierpniu agent piłkarza, Josép Maria Orobitg odbył spotkanie z dyrektorem sportowym Barçy, Andonim Zubizarretą. Kwestia nowego kontraktu miała zostać zamknięta we wrześniu, tak się jednak nie stało, bo poszło o klauzulę odejścia, którą standardowo zapisuje się w umowie. Obecnie wynosi ona 10 mln euro, kilka miesięcy temu obie strony nie doszły do porozumienia w sprawie nowej wartości, dlatego teraz sytuacja robi się całkiem poważna.
Już w styczniu Tello będzie mógł negocjować z innymi klubami, by latem móc odejść zupełnie za darmo. W ubiegłym sezonie Barcelona podpisała z nim nowy kontrakt, ale tylko do 2013 roku, więc teraz rodzą się problemy. W przeszłości błyskotliwym skrzydłowym interesowały się już Atlético Madryt, Valencia, Liverpool czy Tottenham, a to tylko podbija jego wartość. Mimo ogromnej konkurencji w składzie Barçy, Tello potrafi wykorzystać każdą szansę, którą daje mu trener. I nigdy nie zawodzi.
CT-37 zadebiutował pod wodzą Pepa Guardioli i w kolejnych miesiącach zdobył na tyle duże zaufanie, że znalazł się w wyjściowej jedenastce na ligowe Gran Derbi z Realem Madryt (zakończone porażką 1:2). 21-letni napastnik strzelił dla pierwszej drużyny już 10 bramek: 5 w Lidze (Real Sociedad, Osasuna, Granada, Deportivo i Mallorca), 3 w Lidze Mistrzów (2 z Bayerem Leverkusen i 1 ze Spartakiem) i 2 w Pucharze Króla (z L'Hospitalet). Rozegrał łącznie 1245 minut, a do siatki rywali trafiał w trzech ostatnich spotkaniach, w których wybiegał w podstawowym składzie (Spartak, Depor i Mallorca).
W tym sezonie Tello sześciokrotnie wybiegał na boisko od pierwszej minuty. Ufał mu Guardiola, teraz ufa mu także Tito Vilanova. Barcelona jest dla piłkarza pierwszą opcją, dlatego z nadzieją czeka na przedłużenie swojego kontraktu do 2015 roku. Chce odnieść sukces na Camp Nou i nie da się ukryć, że bronią go liczby - od początku sezonu strzelił więcej bramek niż Alexis i Pedro.
Komentarze (74)