Obrońca Barcelony wziął dziś udział w konferencji prasowej, w trakcie której wypowiedział się na temat decyzji Mourinho o pojawieniu się na Bernabéu przed meczem z Atlético, żeby dowiedzieć się, co sądzą o nim kibice Realu Madryt.
Gerard Piqué zapewnił, że jego kontuzja jest już całkowicie wyleczona, i że nigdy jeszcze nie czuł takiego głodu gry jak teraz. Stoper wypowiedział się na temat aktualnej sytuacji Barçy i, po raz kolejny, podkreślił jakie są ambicje drużyny. „Naszym celem nie są rekordy. To nie one spędzają nam sen z powiek. Celem jest zdobywanie tytułów” - podkreślił. Piqué ostrzegł jednak, że drużyna nie może spocząć na laurach: „Powinniśmy cieszyć się tą chwilą i nauczyć się żyć z radością. Jednak musimy być także przygotowani na to, że nadejdą też złe momenty i będzie trzeba stawić im czoła”.
Zdaniem Piqué, ogromną rolę w tym świetnym rozpoczęciu sezonu odegrał Tito Vilanova. Mimo faktu, że debiutuje on w roli pierwszego trenera, to w opinii gracza, wspaniale wykonuje swoją pracę. „Tito zawsze fenomenalnie prowadził zespół. Od początku wiedzieliśmy, że będziemy stać po jego stronie. Objęcie drużyny po odejściu Pepa i poprowadzenie jej ścieżką, którą dla niej wyznaczył, było bardzo trudnym zadaniem. Jednak Tito zawsze powtarzał, że porównywanie ich jest bezcelowe. Sądzę, że zawsze jest coś do poprawienia i Tito odgrywa w tej kwestii bardzo ważną rolę. Jest odważny, po tym wszystkim, co przeszedł, to musi być dla niego wielkie wzywanie” - stwierdził piłkarz.
José Mourinho również został bohaterem tej konferencji, z powodu opublikowanych przez Marcę informacji na temat jego odejścia z Realu Madryt. Mimo tego, Piqué stwierdził, że „jeśli nie masz na coś wpływu, to lepiej o tym nie myśleć”. Zawodnik został również zapytany o to, co sądzi na temat „plebiscytu” jaki Mourinho urządził na Bernabéu, by dowiedzieć się jakie jest zdanie kibiców na temat jego osoby. Na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem meczu z Atletico, Portugalczyk wyszedł na murawę stadionu Realu Madryt, chcąc skupić na sobie uwagę kibiców. „Jeśli Mourinho podjął taką decyzję to miał do tego prawo. My zachowujemy się bardziej naturalnie i spójnie” - oznajmił.
Ani Mourinho ani Guardiola nie są faworytami Gerarda Piqué do nagrody dla najlepszego trenera w 2012 roku. „Chciałbym, żeby tę nagrodę zdobył Del Bosque. To on wygrał Mundial i Euro 2012. Zawsze był wierny swoim ideom, nawet gdy go krytykowano. Zyskał sobie posłuch w szatni. To wspaniały człowiek i zasłużył na to wyróżnienie. Pep i Mou już je zdobyli, więc czemu nie Vicente?” - pytał zawodnik.
Piqué miał również pewne wątpliwości w kwestii Złotej Piłki: „Sądzę, że Iniesta, jako mistrz Europy, ma szansę ją wygrać. Cristiano również rozegrał wspaniały sezon. Jednak to Messi skradł moje serce. To, czego dokonał w poprzednim sezonie, to jakieś szaleństwo. Sądzę, że to on jest głównym faworytem”.
Stoper Barcelony wypowiedział się także na temat możliwości pobicia przez Messiego strzeleckiego rekordu Gerda Müllera: „Mam nadzieję, że tak się stanie, ponieważ to bardzo stary rekord. Zdobycie tak ogromnej liczby bramek nie zdarza się co roku. Jednak nie możemy nadawać temu zbyt dużego znaczenia, bo wtedy strzelenie bramki będzie nas więcej kosztować. Musimy trzymać się naszej taktyki” - ocenił Piqué.
Komentarze (30)