"Znam Leo Messiego, jestem pewien, że będzie chciał grać przeciwko Betisowi w najbliższą niedzielę", zapewniał dziś Cesc Fàbregas na konferencji prasowej, na której mówił również o swoich życzeniach odnośnie rywala w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Gracz Barcelony wypowiadał się na spotkaniu reklamowym zoorganizowanym przez Media Markt w centrum handlowym Barnasud de Gavà, gdzie mówił m.in. o wczorajszej kontuzji Messiego. „On już ma się dobrze", powtarzał „Na początku się przestraszyliśmy, kiedy zobaczyliśmy, że leży na ziemi i zakrywa rękami twarz. Dzięki Bogu to tylko stłuczenie. Nic poważnego się nie stało", mówił.
Cesc zapewnia, że „znając Leo Messiego, będzie chciał zagrać w najbliższą niedzielę. To szczęśliwe stłuczenie, bo Leo ma się dobrze. Wierzymy, że wyzdrowieje na Betis", dodał.
Dziś na porannym treningu sam Messi dał jasno do zrozumienia, że chce jak najszybciej wrócić na boisko. Być może już na Betis. „W szatni powiedział, że chce zagrać. Ale jeśli się nie uda, drużyna ma alternatywę, zarówno w środku pola, jak i w ataku, jak chociażby Guaje albo Alexis. Mamy odpowiednie rozwiązania, żeby wygrać ten mecz", stwierdził.
Na temat ciszy jaka zapanowała na Camp Nou w momencie kiedy Argentyńczyk leżał na murawie, Cesc powiedział, że „to fakt, który odzwierciedla jak ważny dla drużyny jest Leo Messi. Jest dla nas fundamentalny. Nie tylko ze względu na swoj grę, ale także przez swoją skromność i wartości, które wyznaje".
Fàbregas chce Arsenalu
Zapytany o Złotą Piłkę utrzymuje, że „zasługują na nią obaj. I Messi, i Iniesta". Natomiast jeśli chodzi o rywala w kolejne rundzie Ligi Mistrzów, nie ma wątpliwości. „Chcę Arsenalu, ze względu na moje uczucia i sympatię, którymi darzę ten klub. Bardzo chciałbym spotkać się z ludźmi, z którymi spędziłem tyle lat. To byłby dla mnie wyjątkowy dwumecz. Cieszę się, że uniknęliśmy Juventusu, który obecnie jest najlepszą włoską drużyną i jedną z lepszych w Europie", zakończył Katalończyk.
Komentarze (29)