Gerard Piqué, jeden z najlepszych piłkarzy Barçy w meczu na stadionie Nuevo Arcángel, wskazał na trudności, jakie miała drużyna na początku spotkania w meczu z Córdobą.
„Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, bo oni u siebie zawsze są niebezpieczni. Na początku meczu mieliśmy spore trudności. Jednak dobrze się broniliśmy, no i mamy z przodu Leo Messiego, a to prawie gwarancja gola".
O Argentyńczyku, który strzelił już 32 bramki w tym sezonie, powiedział również: „On z meczu na mecz pokazuje, że jest najlepszy. Jest ponad wszelkimi rekordami".
Środkowy obrońca Blaugrany uważa również, że dwubramkowe zwycięstwo w dzisiejszym meczu „dobrze wróży, ale nie przesądza" sprawy awansu.
Dani Alves był z kolei zmartwiony kontuzjami, z jakimi zmaga się w tym sezonie. Tym razem opuścił boisko z siniakiem na łydce. - Martwię się, bo nigdy nie miałem tylu dolegliwości jednocześnie. Mamy jednak koniec roku i mam nadzieję, że nowy rok rozpocznie się lepiej - powiedział.
- Piłka nie była zbyt dobra, zwłaszcza dlatego, że trenowaliśmy z inną i tę trudno nam było kontrolować. Zespół poradził sobie jednak w trudnej sytuacji, zasłużyliśmy na zwycięstwo - skomentował.
- Atmosfera na Nuevo Arcángel? Była spektakularna, taka jak powinna być. To pokazuje, że futbol istnieje właśnie z tego powodu - ocenił.
Komentarze (41)