Dani Alves padł wczoraj "ofiarą" piłkarza Córdoby - Dubariera - który korkami trafił w jego łydkę powodując poważnie wyglądający uraz.
Na 15 minut przed końcem meczu Tito Vilanova zdecydował się zdjąć piłkarza z boiska, bowiem ból sprawiał, że ciężko mu było normalnie biegać. Kontuzja nie jest jednak poważna i mimo że na zdjęciu wygląda groźnie, okazuje się powierzchowna.
"Wojownik jest ranny, ale nie martwy; gratulacje za za wielką pracę w moim 50 meczu Copa del Rey. Podziękowania dla wszystkich moich kolegów", napisał na portalu społecznościowym Instagram.
Komentarze (66)