W rozmowie z francuskim tygodnikiem Le 10 Sport, Alex Song wyznał, że może kiedyś zagrać dla paryskiego klubu, ale na razie o tym nie myśli, bo w Barcelonie czuje się bardzo dobrze.
- Któregoś dnia chciałbym zagrać w PSG - powiedział. - Jestem jednak w pełni zintegrowany z Barçą, gdzie przyjęto mnie cudownie, a także z miastem, w którym teraz żyję. Mieszkam w domu, w którym żył Thierry Henry, i mam widok na Camp Nou. To genialne - dodał.
Zapytany o francuską Ligue 1, odpowiedział, że jego klubem jest PSG. - To najlepsza drużyna tej ligi, poza tym ma jeszcze czas na budowę składu, z którym podbije Europę. Oczywiście, że chciałbym grać w PSG, ale to zbyt odległa kwestia. Podpisałem pięcioletni kontrakt z Barçą i czuję się bardzo szczęśliwy - mówił. Le 10 Sport przypomina, że klauzula odejścia zapisana w kontrakcie Songa wynosi 80 mln euro.
Kameruńczyk przyznał również, że jest bardzo wdzięczny Fàbregasowi za "całą pomoc i dobre rady", jakie od niego otrzymuje.
Komentarze (68)