Na konferencji prasowej przed meczem z Barceloną, Diego Simeone nie wykluczył bardziej defensywnej taktyki swojego zespołu. Podkreślał również rolę Tito Vilanovy w drużynie Barçy, ubolewając, że tak niewiele się o nim mówi.
- W Barcelonie oczekujemy najlepszej wersji Falcao. Musimy mu jednak pomóc, asystować, wspierać, aby wypadł jak najlepiej - powiedział argentyński trener Atlético.
- Wskazówki dla zawodników? Można wyobrażać sobie jak będzie przebiegał mecz, ale wszystko okaże się w rzeczywistości. Możliwe, że zagramy bliżej własnej bramki. Jesteśmy zespołem grającym bezpośredni futbol i mamy nadzieję, że uda nam się szyko wychodzić z piłką po jej odzyskaniu. Nasz przeciwnik ma tę zaletę, że po stracie piłki od razu stosuje pressing i nie pozwala na szybkie wyjście z piłką. Pracowaliśmy nad tym, aby móc złamać ten pierwszy pressing i znaleźć się w sytuacjach, które są dla nas bardziej wygodne.
Jednym z najczęściej padających pytań na konferencji prasowej były te dotyczące Leo Messiego, który w spotkaniach z Atlético strzelił łącznie 15 goli. - Czeka nas trudny mecz, mamy jednak nadzieję na dobry występ. Leo Messi? Tyle bramek mógłby strezelić każdemu przeciwnikowi. Nie ma drużyny, której by nie strzelił. W tym roku zdobył już 88 goli, a to wystarczająca liczba. Nie jest to dla nas żadnym zaskoczeniem.
- Tito Vilanova? Jest bardzo dobry, to niezwykły trener. Barcelona dokonuje niesamowitych rzeczy. Tito objął zespół po Pepie i mimo wątpliwości ze strony wielu ludzi, osiąga stratosferyczne wyniki. Gratuluję trenerowi tego, że udało mu się utrzymać spójność w drużynie. Powinno się więcej mówić o Vilanovie, który wykonuje nieprawdopodobną pracę. Jest bardzo podobny do Pepa. Podobają mi się zmiany, jakich dokonuje Tito, gdy drużyna jest w tarapatach. Nie boi się podejmować odważnych, czasem dziwnych decyzji. Trzeba to docenić. To, co robi Vilanova, jest bardzo, bardzo dobre i niedobrze, że tak niewiele się o nim mówi.
Komentarze (48)