Camp Nou oddało dziś hołd trzem byłym graczom Barcelony - Deco, Sylvinho i Keicie, którzy gościli na stadionie po raz pierwszy od czasu, gdy pożegnali się z klubem. Kibice zgotowali im owację, co było swoistym podziękowaniem za wkład w sukcesy drużyny.
- Powrót na Camp Nou to dla mnie coś niesamowitego. Byłem tu bardzo szczęśliwy. Chciałem tu grać od dzieciństwa i osiągnąłem swój cel. Śledziłem poczynania Barçy z Brazylii. Zespół stworzył historię, mają najlepszego na świecie - Leo Messiego, a z nim wszystko jest łatwiejsze - powiedział Deco.
- To pierwszy raz, gdy goszczę na Camp Nou od momentu swojego odejścia, jestem zadowolony i podekscytowany. Nagle zdajesz sobie sprawę, że czas płynie bardzo szybko. Grałem w wielu klubach, ale najlepsze lata swojego życia spędziłem w Barcelonie - powiedział Sylvinho.
Gdy spiker Manel Vich poinformował o obecności trzech zasłużonych dla klubu piłkarzy, kibice odpowiedzieli gromkimi brawami. W przerwie byli zawodnicy otrzymali z rąk Sandro Rosella drobne upominki.
Komentarze (19)