Sergio Busquets pojawił się dziś na konferencji prasowej przed meczem z Realem Valladolid. Z mediami nie rozmawiał asystent Tito Vilanovy - Jordi Roura, który w konferencji prasowej weźmie udział po sobotnim spotkaniu.
Skupieni na meczu
- Jestem pewien, że wygrana doda Tito dużo siły. To bardzo ważne trzy punkty w każdym tego słowa znaczeniu. Zarówno dla mistera, jak i dla zespołu. Ostatnie dni to nie był dla nas dobry czas. Mamy siłę po rozmowie, jaką trener z nami odbył. Naszym celem jest wrócić tu z trzema punktami - powiedział.
- Valladolid ma dobrą drużynę. Bardziej niż ich gra w powietrzu, interesuje mnie ten zespół jako całość. Lubią grać wychodząc z obrony, grają dobrze i rozgrywają dobry sezon. My musimy jednak myśleć o sobie i wygraniu meczu.
Co wnosi Tito?
Tito to trener, który dba o wszystko. Wszyscy postaramy się pomóc Jordiemu, aby uczynić jego pracę łatwiejszą. Jest on jednak w pełni zdolny do tego, żeby podołać wyzwaniu.
Bezkrólewie
Wszyscy zadecydowaliśmy, że dzisiaj wyjdę ja, nic więcej. Roura będzie rozmawiał z mediami po meczu. Jest bardzo energiczny i bardzo dobrze zna nasz automatyzm. Jest stąd. Ważną rzeczą jest to, że odpowiedzialność jest wzajemna. Mamy nadzieję, że ten czas będzie krótki, byłoby to dobrą wiadomością dla Tito. W ostatnich dniach widziałem spokojnego Rourę. W dniu meczu może być bardziej zestresowany, ale będzie dobrze.
Sytuacja sprzed 20 lat
Johan Cruyff wspominał ostatnio 1991 rok, gdy z powodu zawału trafił do szpitala. Na czas jego nieobecności drużynę objał Carles Rexach, który doprowadził ją do mistrzowskiego tytułu la Liga. Cruyff stwierdził, że ostatnie wydarzenia nie będą miały wpływu na zespół. - Oczywiste jest to, że przede wszystkim kapitanowie wiedzą jak to działa. Nie chcemy, żeby było to coś dziwnego, chcemy żeby nadal było tak jak w tych ostatnich sezonach - powiedział Busquets.
Liga przesądzona?
Absolutnie nie. Zarówno Atlético jak i Real nie poddadzą się i będą czekać na naszą porażkę. Trzeba iść naprzód mecz po meczu.
Busi idolem w Arabii Saudyjskiej (Abdullah Otaif, piłkarz z Arabii Saudyjskiej celebrował ostatnio bramkę pokazując koszulkę z podobizną Sergio Busquetsa - przyp. red.).
- Widziałem go i byłem zaskoczony. Jestem szczęśliwy, bo tego się nie spodziewałem, a coś takiego zawsze jest pozytywne. Widzisz jak daleko dociera futbol, Barça i ty sam. Jeśli będę miał okazję zetknąć się z nim w ten czy inny sposób, na pewno mu podziękuję.
Komentarze (23)