Bojan: Niemożliwe, abym celebrował gola na Camp Nou

Wiktor

23 grudnia 2012, 16:14

Mundo Deportivo

78 komentarzy

Bojan oświadczył, że dwumecz z Barceloną w Lidze Mistrzów będzie dla niego czymś wyjątkowym. Wysyłał również wyrazy wsparcia dla Tito: "Mam nadzieję, że wkrótce powróci do zdrowia".

Bojan Krkić przybył w niedzielny poranek do Barcelony, by spędzić święta z rodziną. Piłkarz, który gra w barwach Milanu, najbliższego rywala Blaugrany w Lidze Mistrzów, przyznał: "Rywalizacja będzie dla mnie czymś wyjątkowym. Pozostają jeszcze miesiące, przedtem odbędzie się wiele meczów, ale jestem szczęśliwy. Mam nadzieję, że Bóg pozwoli mi zmierzyć się z Barçą".

Najbardziej oczekiwanym meczem jest rewanż na Camp Nou. Bojan postawił sprawę jasno - jeśli zdobędzie bramkę, nie będzie jej celebrował: "To niemożliwe", powiedział.

Odnosnie nastrojów w szatni po wylosowaniu Barcelony, Bojan ujawnił, że "jest nadzieja". "Nie jest to rywal najbardziej dostępny. Wszyscy wiemy, jak wymagająca jest Barça i jej styl, ale my również mamy swoją szansę. Trzeba ją mocna chwycić i wykorzystać", dodał.

Milan przegrał 4:2 z Romą - co było "bolesną porażką", jak zauważył piłkarz - i przechodzi przez trudne chwile. Bojan próbował to wyjaśnić: "Jesteśmy w stanie przejściowym. Chcemy, aby Milan odzyskał stabilność i myślę, że mamy na to czas. Mamy dobrych zawodników, dobrą drużynę i będziemy iść naprzód".

Bojan pytany był o swój ewentualny powrót do Barçy latem przyszłego roku. "Pozostało jeszcze wiele miesięcy. Świat futbolu jest jednak nieprzewidywalny. Póki co jestem zadowolony ze swoich występów i dotychczasowego wkładu w grę. Mam nadzieję, że będzie tak nadal i że będę się poprawiał", mówił.

Wyrazy wsparcia dla Tito

Bojan wciąż z bliska śledzi wydarzenia w Barcelonie i jak przyznał, wysłał SMS-a mającego poprawić humor Tito Vilanovie. "Jedyne czego oczekuję, to żeby szybko wrócił do zdrowia", komentował po przybyciu na lotnisko El Prat.

2 stycznia Bojan wróci do Barcelony, aby rozegrać mecz w reprezentacji Katalonii przeciwko Nigerii: "Zawsze mówiłem, że gra w barwach Selecció to jeden z wyjątkowych momentów w roku. Było tak, gdy grałem jeszcze w Barcelonie, a teraz się nasiliło, bo mogę wrócić do domu i nacieszyć się ludźmi, którzy darzą mnie sympatią. To zawsze jest miłe". stwierdził.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (78)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze