Simeone: Pomyliłem się mówiąc, że liga jest nudna

Ola

29 grudnia 2012, 12:06

Sport

80 komentarzy

Diego Cholo Simeone, trener Atlético Madryt, sprostował swoją wypowiedź, w której wyznał, że liga hiszpańska jest nudna z powodu dominacji Barcelony i zakwestionował jej styl gry.

W rozmowie z argentyńskim dziennikiem, Cancha llena, Simeone złagodził swoją opinię. „Pośpieszyłem się mówiąc, że liga jest nudna, to była pomyłka. Bardziej odpowiednie stwierdzenie to, że jest nierówna. Od 2004 roku, kiedy mistrzem została Valencia, tytuł zdobywa albo Barcelona albo Real Madryt. To jest niezaprzeczalny fakt. Oni wygrywają, a inni zostają daleko w tyle, ale liga nie jest nudna".

Simeone wyjaśnił, że od trzeciego miejsca w dół walka jest bardzo zacięta. „Ale zostać mistrzem... Chciałem się odnieść do tego, że to jest liga, która odbiera kibicom nadzieję, że ich zespół może ją wygrać. Ogromne budżety Barcelony i Realu robią gigantyczną różnicę".

Powiedział, że to jest długi turniej „i bogate drużyny zakończą go nadkładając tę różnicę, to nieuniknione. Ale powtarzam, pomyliłem się mówiąc, że liga jest nudna, powinienem był powiedzieć: nierówna".

Diego Simeone skomentował także styl gry Barcelony. „Mówienie o posiadaniu piłki zawsze budzi iluzję, fantazję, ale za tym kryje się rzeczywistość. Utrzymywanie się przy piłce jest fascynujące i emocjonujące, lecz tylko w przypadku Barçy lub Hiszpanii", wyjaśnił.

Dla argentyńskiego trenera „generalnie posiadanie piłki jest bardziej niebezpieczne niż dobre, kiedy nie posiada się takiej hierarchii zawodników, jaka jest w Barcelonie czy reprezentacji Hiszpanii, gdzie grają praktycznie ci sami zawodnicy, oczywiście oprócz Messiego, najlepszego na świecie".

Jego zdaniem błędem byłoby wdrożenie jakiegoś systemu gry bez wcześniejszego przeanalizowania możliwości zespołu: „o to mi właśnie chodziło. Mówię o tym z przekonaniem, nie po to, aby zainicjować jakąś dyskusję, czy odróżniać się od kogoś".

Nie chciał postawić się na miejscu Pepa Guardioli, czy Tito Vilanovy, ani wyobrażać sobie, gdzie by dotarł, gdyby był trenerem Realu: „Nie mam zawodników Realu i jestem bardzo szczęśliwy z prowadzenia zespołu Atlético Madryt. Zespołu, który pokazał mi kolektyw, talent i styl. Jestem z nich bardzo dumny".

Przyznał jednak, że „oczywiście, mając większe możliwości ekonomiczne, można kupować lepszych zawodników. A z lepszymi zawodnikami polepsza się wszystko: zespół, oni sami, a także możliwości zrobienia lepszego wyniku".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (80)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze