W czasach przed takimi piłkarzami jak Míchel Platini czy Zinedine Zidane, ulubieńcem francuskich kibiców był Raymond Kopa (Kopaszewski). Małej postury (zaledwie 1,68 m), ale niezwykle utalentowany rozgrywający, wyniósł na szczyt francuskiej piłki drużynę Reims, żeby później wygrywać z Realem Madryt najważniejsze europejskie rozgrywki w 1957, 1958 i 1959 roku.
Raymond Kopa, uznany za najlepszego zawodnika mistrzostw świata z 1958 roku, pomimo porywającej eksplozji talentu Brazylijczyka Pelé, razem ze swoim kolegą z zespołu Justem Fontaine byli najjaśniejszymi gwiazdami, co potwierdziła Złota Piłka w 1958 roku dla tego pierwszego.
Legendarny piłkarz na kilka dni przed przyznaniem Złotej piłki za rok 2012, udzielił wywiadu dla FIFA.com, w którym mówił między innymi o dzisiejszej Barcelonie.
Jako były piłkarz Realu Madryt, nadal śledzisz hiszpański futbol?
Oczywiście. Jestem szczególnie zainteresowany tym, kto dostanie tegoroczną Złotą Piłkę, ponieważ walczą o nią trzej piłkarze z ligi hiszpańskiej. Myślę, że wygra [Lionel] Messi, ale nie można zapominać, że tego, co robi, nie robi sam. Żeby grać dobrze, musisz mieć wokół siebie wielkich piłkarzy. Tak było ze mną i jest teraz z Messim.
Podobieństwa między Tobą a Messim się tu nie kończą. Tak jak Ty, tak Leo, nie jest szczególnie wysoki, ale jego umiejętność dryblowania i łatwość w zdobywaniu bramek często robią różnicę?
Tak, istnieją podobieństwa. Jesteśmy tego samego wzrostu, a moimi mocnymi stronami były drybling, przyspieszenie i precyzja. To zaszczyt być z nim porównywanym. Niektórzy ludzie mówią, że Barcelona przypomina Reims z moich czasów, ale ja wam mogę powiedzieć, że to mój Real Madryt był tak samo dobry, jak dzisiejsza Barça. Przegrałem tylko jeden mecz przez trzy lata grając w Madrycie. Oczywiście, to była najgorsza z możliwych porażek, w meczu z Atlético 0:1, ale szczerze mówiąc, w tamtych czasach byliśmy niepokonani.
Co sądzisz o rywalizacji Madrytu i Barcelony?
Real nadal jest stopień wyżej! Myślę, że Barça musi jeszcze kilka lat poczekać, zanim osiągnie honory porównywalne z Realem Madryt. Trzeba przyznać, że w tym momencie Katalończycy grają lepszy futbol, ale to nas nie zatrzymało przed rozegraniem wspaniałego poprzedniego sezonu. Sprawy nie wyglądają teraz dobrze - szesnastopunktowa różnica to dużo.
Komentarze (126)