Argentyński piłkarz Estaban Cambiasso stwierdził, że Lionel Messi posiada wszystko, żeby stać się najlepszym w historii. Dodał także, że lepiej mieć sprzymierzeńca w José Mourinho, gdyż każdy kto ma w nim wroga, cierpi.
Były piłkarz Realu Madryt, a obecnie zawodnik Interu Mediolan, jest najbardziej utytułowanym argentyńskim piłkarzem jeśli chodzi o mistrzostwa kraju. Ma ich na koncie 23. Jak sam jednak twierdzi jest to rekord przejściowy. „Messi na pewno go pobije, bo jest najlepszy", dodał.
„Leo ma wszystko, żeby stać się najlepszym w całej historii, jednak trudno porównywać go z Maradoną, gdyż ten drugi jest już na emeryturze. Nie wiem czy jest lepszy, ale pewne jest, że przekracza niewyobrażalne granice", powiedział Cambiasso, który jest wychowankiem cantery Argentino Juniors, grał także w River Plate i w Independiente.
Maradona, który był trenerem reprezentacji Argentyny w latach 2008-2010, nie powołał Cambiasso na mistrzostwa świata w RPA, mimo iż w tamtym momencie argentyński zawodnik był jedną z czołowych postaci włoskiego futbolu. Wygrał Ligę, Puchar Włoch i Ligę Mistrzów w jednym sezonie.
„Dla mnie to nie było nic niezwykłego, gdyż podczas swojej „kadencji" Maradona powołał mnie tylko raz. Nie robiłem sobie nadziei", powiedział popularny Cuchu. Dodał także, że nie rozmawiał z trenerem ani przed, ani po mundialu, gdyż uważa, że selekcjoner nie ma obowiązku dzwonienia i tłumaczenia się zawodnikom.
Cambiasso przyznał jednak, że rozmawiał z obecnym trenerem reprezentacji Argentyny - Alejandro Sabellą. Ten powiedział mu, że jeśli będzie znajdował się w dobrej formie w Interze, być może otrzyma szansę na znalezienie się w składzie na mistrzostwa świata w Brazylii w 2014 roku. Byłby to dla niego drugi raz, po tym jak znalazł się na liście powołanych na mundial w Niemczech w 2006 roku.
Argentyński gracz miał za trenera José Mourinho w ostatnim najlepszym okresie Interu. Cambiasso przyznał, że „najlepiej mieć w nim przyjaciela, a najgorzej wroga. Wszysycy ci, którzy chcą się z nim zmierzyć, później cierpią".
„Z Mourinho nie pracuje się inaczej, jak tylko z piłką. Jeśli we wszystkich wcześniejszych presezonach zawsze kazano ci biegać mnóstwo kilometrów i nagle przychodzi trener, który cały trening przeprowadza na boisku, staje się dla ciebie oczywistym, że jest inny niż wszyscy. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłem i podobało mi się to. To bardzo motywujące dla piłkarza", przyznał argentyński pomocnik.
Cambiasso wyjaśnił także, że nie udowodnił swojej wartości w Realu Madryt, nie względu na brak umiejętności. Pokazał się wcześniej z dobrej strony w dwóch klubach w Argentynie, a potem w Interze, gdzie osiągnął wielką formę. Jak twierdzi, w hiszpańskim klubie nie odnalazł się przez kwestie techniczne i dyrekcyjne.
Podczas swojego krótkiego pobytu u Królewskich, Cambiasso dzielił szatnię z takimi piłkarzami jak Roberto Carlos, Fernando Hierro, Zinedine Zidane oraz Luis Figo. Jednak tym, który był dla niego przykładem, był Raúl. „On był niesamowity we wszystkim. Na treningach, podczas meczów zawsze dawał z siebie wszystko. Jednocześnie był skromny", zaznaczył.
„Przyszedłem do Interu z zamiarem wygrywania tytułów i zazwyczaj tak było, oprócz poprzedniego sezonu. W poprzednich zawsze wygrywaliśmy chociaż jedno trofeum, a często więcej niż jedno", powiedział 32-letni piłkarz. Na koniec dodał także, że chciałby zakończyć karierę w Interze.
Komentarze (17)