Oriol Rosell, były zawodnik Barçy B, który obecnie gra w amerykańskiej MLS, udzielił krótkiego wywiadu dla dziennika Sport, w którym m.in. ocenił umiejętności Gerarda Deulofeu i jego szansę na grę w pierwszej drużynie.
Dlaczego zdecydowałeś się na grę w Stanach Zjednoczonych?
Myślę, że powodów było wiele. Uważam, że to ważne, by starać się rozwijać jako piłkarz i również jako osoba. Tamta liga jest bardziej fizyczna, piłkarze są silniejsi, bardzo szybcy i będzie to dla mnie dobra nauka, której w Barcelonie bym nie miał. Muszę podziękować Blaugranie i wszystkim moim kolegom, bo dzięki nim stałem się piłkarzem, rozwijałem się z nimi. Ale osiągnąłem już swój limit, nauczyłem się wystarczająco dużo, aby odejść. Nie można stać ciągle w jednym miejscu. Przyszedłem tutaj i po upływie trzech tygodni wygraliśmy U.S. Cup i w przyszłym roku będziemy grać w tutejszej Lidze Mistrzów.
Rozmawiałeś z Henrym, Márquezem lub Beckhamem?
Grałem przeciwko Red Bullowi, z Davidem Beckhamem nie miałem okazji się spotkać, gdyż nie graliśmy w Los Angeles. Ale przed meczem z Red Bullem rozmawiałem z Rafaelem Márquezem. Tutaj wszystko jest inne od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Ale czasem dobrze jest otworzyć trochę umysł i rozwijać się, widząc inne rzeczy.
Deulofeu ma szansę być ważnym zawodnikiem dla pierwszej drużyny?
To bardzo dobry piłkarz, wszyscy to wiemy. Idzie dobrą drogą. Ale wiadomo, że dostać się do pierwszej drużyny jest bardzo ciężko, bo jest tam wielu wyśmienitych zawodników. Wszyscy mają bardzo dobrą mentalność, wygrali wszystko, co mogli wygrać, a wciąż mają tę mentalność zwycięzcy. Wszystko zależy od niego, musi dawać z siebie jak najwięcej. Z czasem wiele się nauczy od zawodników, z którymi trenuje. Ale uważam, że to dobry piłkarz, który w perspektywie krótko- lub średnioterminowej ma szansę stać się ważnym ogniwem pierwszego zespołu.
Czy któryś z graczy pierwszego zespołu Barçy był dla ciebie szczególnym zaskoczeniem?
Nie, myślę, że wszyscy byli takim samym zaskoczeniem. To co cię zadziwia, to poziom na jakim grają, ty starasz się nauczyć jak najwięcej od nich, zwracając uwagę na to, co robią. Ja patrzyłem na tych, którzy grają na mojej pozycji i myślę, że wykorzystałem okazję, by wiele przyswoić, starałem się być jak oni, co jest bardzo trudne. Ale próbowałem nauczyć się ich sposobu gry.
Komentarze (21)