Kiedy mówimy nazwisko Gonzalvo w kontekście FC Barcelony, myślimy o braciach Josépie oraz Marii – w rzeczywistości drugim i trzecim piłkarzu z sagi słynnej rodziny -, którzy odcisnęli stałe piętno na kartach historii FC Barcelony. To byli dwaj wyjątkowi piłkarze, którzy mieli na tyle talentu, żeby na stałe zagościć w pamięci kibiców. Drugi z nich był również trenerem pierwszej drużyny Barçy. Ale pierwszy, Juli? Jest to niewątpliwie wielka niewiadoma dla przeciętnego sympatyka Barcelony, dlatego w IX części Wielkich Zapomnianych rozwiążemy tajemnicę najstarszego z braci słynnej rodziny Gonzlavo Falcón.
Ten artykuł to próba oddania hołdu najstarszemu i najbardziej anonimowemu ze słynnych braci wielkiej piłkarskiej rodziny. Julio (Juli) Gonzalvo Falcón, znany również jako Gonzalvo I, był piłkarzem z zasadami i niezłomnym charakterem, których nie było wielu w tamtejszych czasach – od końcówki lat 30-tych do połowy lat 40-tych. Nie zrobił tak wspaniałej kariery, jak jego młodsi bracia, jednak jego historia jest godna zapamiętania. Julio urodził się w Gelsa (Saragossa) w dniu 11 kwietnia 1917 roku. Był szóstym dzieckiem nawaryjsko-aragońskiego małżeństwa José i Pilar – przed nim na świat przyszli Francisco, Enrique, Felipe, Pilar oraz Encarnación, natomiast po nim urodzili się jeszcze słynni José (Josép) i Mariano (Marià). Rodzina Gonzlavo Falcón osadziła się w katalońskim miasteczku Mollet del Vallès (30 kilometrów od Barcelony – przyp. red.), ze względu na pracę ojca - José.
Nieśmiałe początki i wielkie chwile w Espanyolu
To właśnie w tej katalońskiej mieścinie Juli rozpoczął swoją przygodę z futbolem, mówiąc ściślej w klubiku Chavalet's. Jego syn wspomina słowa ojca, który opowiadał mu, że „ten klub był tak malutki i biedny, że gracze sami musieli kupować sobie sprzęt do gry, opłacać wyjazdy na mecze i wpłacać miesięczne składki na rzecz klubu”. Zmiana otoczenia była więc kwestią czasu. W wieku 18 lat przeniósł się do Mollet, jednak nie zagościł tam długo odnotowując skok jakościowy prosto do CE Europa* – jeden z najlepszych katalońskich klubów tamtejszych lat. W zespole z Gràcia (dzielnica Barcelony) rozegrał dwa sezony i rozpoczął sezon 1939/40, pierwsze rozgrywki wznowione po wojnie. W czasie wojny w lipcu Gonzalvo I został zmobilizowany do armii, ale wiedział, że nie spędzi na froncie całego życia, dlatego przy najbliższej okazji wrócił do CE Europa. Jednak nie został tam długo…
Szybko po zakończeniu wojny przeniósł się do RCD Espanyol – czasy były trudne, dlatego zgodził się na kontrakt Pericos opiewający na zaledwie 400 peset miesięcznie. Ciekawostką jest fakt, że pozwolono mu zatrzymać pióro, którym podpisał kontrakt oraz złożono obietnicę pomocy w uwolnieniu jego brata Josépa (dokładnie tego Josépa, znanego jako Gonzalvo II, który reprezentował barwy Barçy w latach 1944-1950 i był jej pierwszym trenerem w roku 1963 – przyp. red.), który przebywał w więzieniu w Ceucie, gdzie był zmuszany do pracy w fabryce żelaza, która produkowała sprzęt pancerny dla Republiki. Juli Gonzlavo Falcón wygrał z Espanyolem ostatnie Mistrzostwo Ligi Katalońskiej (1939/40) oraz Copa del Generalísimo (dzisiejszy Puchar Króla – przyp. red.) w dniu 30 czerwca 1940 roku, kiedy na samym Chamartín (Madryt) ograł w finale Real Madryt (3:2, po dogrywce). W następnym sezonie Espanyol był bliski obrony tytuły, jednak przegrał w finale z Valencią (1:3).
Saragossa, Sabadell, Barcelona – spotkanie z braćmi
Po owocnych latach w Pericos z Gonzalvo I skontaktował się pan o nazwisku Ostalé, członek sekretariatu technicznego Realu Saragossa i przekonał go do przenosin do ojczyzny matki – Aragonii. Tak więc w sezonie 1941/42 reprezentował barwy popularnych Maños, gdzie dzielił szatnie ze swoim najmłodszym bratem Marią – znanym jako Gonzalvo III -, który akurat w tym czasie był wypożyczony do Saragossy z FC Barcelony. Jednak w następnym roku Juli był świadkiem bolesnego upadku klubu z rodzinnego regionu, kiedy spadł on do Segunda División. W takich okolicznościach Gonzlavo Falcón postanowił wrócić do Katalonii, gdzie odnosił największe sukcesy – tym razem do CE Sabadell, gdzie zbiegł się ze swoim drugim bratem – Josépem (Gonzalvo II). Był to dobry i zły rok – dobry indywidualnie, zły drużynowo, jednak jego świetna gra została dostrzeżona przez samą FC Barcelonę, gdzie przeniósł się wraz z początkiem sezonu 1945/46.
Jednak w Dumie Katalonii miał problemy z regularną grą i pod okiem Josépa Samitiera wystąpił zaledwie w dwóch oficjalnych spotkaniach (z Sevillą i Sportingiem Gijón) oraz rozegrał garść sparingów. Co prawda zdobył Copa de Oro Argentyna (znany bardziej pod nazwą Puchar Eva Duarte; obecnie nazywany Superpucharem Hiszpanii – przyp. red.), jednak nie mógł zaliczyć tej przygody do udanej. Co ciekawe w zespole Barçy spotkał się z dwoma swoimi młodszymi braćmi, którzy dłużej zagościli na Les Corts i był to jedyny czas, kiedy cała trójka ze słynnej rodziny dzieliła razem szatnię – nie zdarzyło się to wcześniej nawet w drużynach młodzieżowych. Rozczarowany i zraniony zakończył piłkarską karierę w wieku 29 lat. „Skończyłem z piłką, ponieważ źle się czułem. Zdecydowałem się na emeryturę z powodów osobistych. Byłem rozgoryczony, wiele rzeczy nie rozwiązało się w sposób, jaki chciałem” – tłumaczył swoją decyzję przed prasą w swoim czasie.
Lata późniejsze
FC Barcelona została poinformowana o tej sytuacji w dniu 15 lipca 1947 roku i zapłaciła odprawę w wysokości 25 tysięcy peset w zgodzie z umową. Za te pieniądze Julio Gonzalvo Falcón kupił swojemu bratu Josépowi bar Negresco na rogu ulic Consell de Cent i Muntaner (Barcelona). Od tej pory knajpa była prowadzona przez braci Juli-Josép przez okrągle czterdzieści lat, dopóki nie zdecydowali się jej sprzedać. Gonzalvo I zmarł w wieku 80 lat w swoim domu, umiejscowionym tuż obok baru, w słoneczny dzień 20 lipca 2003 roku wskutek udaru. Saga rodziny Gonzalvo Falcón na zawsze pozostanie żywa, nie tylko dzięki zapomnianemu Gonzalvo I, ale zwłaszcza dzięki słynnym Josépowi i Marii, ale to już zupełnie inna historia…
* CE Europa (Club Esportiu Europa) to klub, który często pojawia się w historycznych tekstach dotyczących FC Barcelony i często jest wielką zagadką dla czytelników z różnych względów, dla mnie również - do niedawna. To klub, który przez całe swoje istnienie zmagał się z problemami natury instytucjonalnej, dlatego często tworzył fuzję z innymi klubami, zmieniał nazwy, stąd znany jest również jako FC España (de Barcelona), Cataluña FC czy CD Europa. Należy przy tym pamiętać, że jest to klub zapamiętany w Katalonii, jako jeden tych z wielkimi tradycjami i historią – nie bez powodu, bo jest to zespół „nieśmiertelny”, który niejednokrotnie był degradowany i ponownie wspinał się na szczyt, ponadto stanowi o historii katalońskiej piłki.
Club Esportiu Europa to wielosekcyjny klub założony w 1907 roku w zabytkowej dzielnicy Gracia (Barcelona). Co ciekawe klub został utworzony 5 czerwca 1907 z fuzji dwóch skromnych klubików z dzielnicy Gracia - Provençal oraz Madrid de Barcelona.. Jest przede wszystkim znany z sekcji piłkarskiej mężczyzn, która obecnie rywalizuje w Tercera División, jednak w latach 20-stych był to jeden z dziesięciu klubów, na którym opierała się hiszpańska ekstraklasa. Późniejsza historia to pasmo wzlotów (jak gra w finałach Pucharu Króla) i upadków, jak fuzje, zmiany nazwy i degradacje.
Komentarze (1)