Gerard Piqué strzelił bramkę na Rosaleda, dedykując ją narodzonemu we wtorek synowi. Obrońca Barcelony uważa, że wynik spotkania z Málagą jest sprawiedliwy.
- Dla mnie to wspaniały tydzień. Grając na mojej pozycji zazwyczaj nie zdobywa się bramek, dlatego możliwość zadedykowania jednego z goli dziecku zaledwie dwa dni po jego narodzinach, to coś niesamowitego - powiedział po końcowym gwizdku.
Piqué zapytany został o absencję Ikera Casillasa, który na pewno nie zagra w pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Króla. - Adán to znakomity bramkarz, ale oczywiste jest to, że Iker jest kapitanem i symbolem Realu, dlatego jego nieobecność będzie miała wpływ na Real - komentował.
Obrońca Barçy mówił poza tym jak ciężko było wyeliminować Málagę. - Wiedzieliśmy, że to będzie dla nas bardzo trudne spotkanie, bo nie mieliśmy innego wyjścia jak tylko zwycięstwo. Mierzyliśmy się z trudnym rywalem.
- Málaga postawiła nam trudne warunki, ale myślę, że wynik 2:4 rzetelnie odzwierciedla to, co wydarzyło się na boisku. Panowaliśmy nad piłką i udało nam się rozstrzygnąć mecz w odpowiednim momencie. Teraz czeka nas półfinał - dodał.
Komentarze (62)