Dziennikarze nie dają wiary doniesieniom w sprawie Messiego

Looky

1 lutego 2013, 11:33

Mundo Deportivo/Twitter

257 komentarzy

Nocny program "Punto Pelota" po środowym Klasyku rozpętał burzę, którą jednak starają się zakończyć niektórzy hiszpańscy dziennikarze. Nagonkę, jaką część mediów rozpoczęła na Leo Messiego, przerywają głosy rozsądku.

Alberto Pereiro z programu "Al primer toque" emitowanego w Onda Cero, napisał na Twitterze: "Messi kierował w stronę drzwi autobusu, gdy Arbeloa wsiadał do samochodu, ale nie zatrzymał się. Nie ma żadnego konfliktu".

Dyrektor Radio Marca, Paco García Caridadna antenie rozgłośni i na swoim Twitterze zakomunikował: "Próba zdyskredytowania Messiego ociera się o groteskę. Gdzie są autorzy przecieków?".

Dodał również kilka innych wiadomości, w których wyraża oburzenie całą sytuacją. "Kto filtruje doniesienia o tym, co rzekomo robi Messi? Mou? Jego asystent? Ktoś zna autora przecieków? Teraz trzeba niszczyć wizerunek Messiego?", głosi jego kolejny wpis.

"Na boisku i w szatni mówi się wiele rzeczy. Środowisko madridistas "zarządziło" splamienie wizerunku Messiego. Żenujące!".

"Dwa kopniaki wymierzone Messiemu, najpierw Alonso, później Arbeloi. Potem dotykają jego twarzy. Ale trzeba splamić Argentyńczyka".

"Musimy rozmawiać o futbolu. Nie o bzdurach, które wypuszcza #Realmadrid, aby zdyskredytować Messiego", czytamy w następnym wpisie Caridadny.

Martín Ainstein, hiszpański korespondent ESPN, także napisał, że rzekoma scysja między Messim i Arbeloą została zmyślona.

Mundo Deportivo dodaje również film, na którym widać, jak Arbeloa

target="_blank">kopie Messiego bez piłki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (257)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze