Alex Song został powołany do reprezentacji Kamerunu na towarzyskie spotkanie z Tanzanią, które odbędzie się w stolicy tego kraju w najbliższą środę. Alex spotka się z byłym zawodnikiem Barcelony, Samuelem Eto'o.
Jest pewien problem z tym meczem, nie można wykluczyć, że ostatecznie Kamerun zmierzy się z Gabonem w Libreville, również w ramach terminu FIFA.
Gdziekolwiek to będzie, piłkarze Jeana Paula Akono spotkają się po raz pierwszy w poniedziałek. Wtedy to Samuel Eto'o i Alex Song staną ze sobą twarzą w twarz po raz pierwszy od chwili, gdy Samu zdeprecjonował Alexa mówiąc, że „nie jest nawet wśród najlepszych piłkarzy Kamerunu".
Te słowa Eto'o datuje się na październik 2012 roku. Potwierdzają one chłodne relacje, w jakich żyją zawodnicy, skłóceni od Mundialu 2010. Według kameruńskich mediów, Song nie był zachwycony przejęciem przez Samuela kapitańskiej opaski, która wcześniej należała do Rigoberta Songa, wujka Alexa.
Alex odpowiedział na słowa Eto'o mówiąc, że on był nominowany do afrykańskiej Złotej Piłki, a Samuel nie.
Z powodu nieobecności Songa podczas listopadowego meczu towarzyskiego z Albanią, obaj piłkarze nie mieli okazji się spotkać od początku tych słownych potyczek.
Próba pogodzenia się przed meczem eliminacyjnym do Pucharu Afryki przeciwko Republice Zielonego Przylądka nie powiodła się.
Komentarze (19)