Były piłkarz Barçy B, Martí Riverola, uważa, że liga holenderska „pasuje jak ulał" do Isaaca Cuenki. Martí przeżył podobną przygodę do tej, która teraz staje się udziałem piłkarza Barçy, wypożyczonego do końca sezonu do Ajaxu Amsterdam. Riverola poznał Eredivisie, grając przez 6 miesięcy w małym Vitesse.
„Gra, którą praktykuje się w Holandii jest bardzo podobna do tej, którą stosuje Barcelona. To gra ofensywna, bardziej kombinacyjna. Jestem pewien, że to ważny krok, aby Isaac zaczął rozgrywać więcej minut i by pokazał, że może grać w Barcelonie", skomentował Martí.
„Jedynym celem Isaaca powinna być jak najczęstsza gra, by zdobywać minuty i pewność siebie po przebytej kontuzji. Reszta już należy do ludzi, którzy się wszystkim zajmą", powiedział w odniesieniu do możliwego powrotu Isaaca do Barçy.
„Takie rzeczy pokazują ci, że futbol nie kończy się na Barcelonie, ale będąc przyzwyczajonym do tego specyficznego stylu gry, każdemu zawodnikowi ciężko jest opuścić klub z Katalonii. Jednakże Cuenca znalazł zespół, który obecnie jest najbardziej podobny do Barçy", stwierdził obecny gracz Bolonii.
Riverola zwrócił także uwagę na proces aklimatyzacji zawodnika, który idzie na wypożyczenie do innej ligi. Uważa jednak, że „Cuenca szybko się zaadaptuje". Poza tym, w przeciwieństwie do tego, co większość ludzi myśli, Katalończyk zagwarantował, że język nie powinien być przeszkodą dla Isaaca w szybkiej aklimatyzacji, bo większość piłkarzy mówi po angielsku.
Włochy - doświadczenie inne niż Eredivisie
Martí porównał łatwość adaptacji, jaką będzie miał Isaac w Holandii do trudności, które znosi we Włoszech. „W Holandii miałem szczęście, bo moim trenerem był Chapi Ferrer, który starał się korzystać ze stylu gry podobnego do Barçy", powiedział.
Piłkarz z Barcelony miał udaną drugą rundę z Vitesse, szybko stając się podstawowym zawodnikiem. Zagrał w piętnastu spotkaniach ligowych i zdobył dwie, bardzo ważne dla utrzymania drużyny, bramki.
W tym sezonie Riverola został piłkarzem Bolonii, gdzie jeszcze nie miał okazji zademonstrować jakości, jaka drzemie w jego nogach. Do tej pory rozegrał jedynie trzy spotkania w bolońskim zespole, spędzając łącznie na boisku 153 minuty.
„Przyjście do Włoch było drastyczną zmianą. Ciężko jest grać, bo mamy dużą rywalizację w drużynie. Mimo to jestem zadowolony, ponieważ przyjazd do Włoch pozwolił mi poprawić wiele moich cech, przede wszystkim fizycznych", powiedział piłkarz.
Castro ocenia pozytywnie wypożyczenie Cuenki do Holandii
Koordynator futbolu młodzieżowego Reus Deportiu, Xavier Castro, który widział, jak Cuenca się rozwijał w poszczególnych kategoriach wiekowych, przyznał: „Jego odejście do Holandii jest bardzo pozytywne, bo najłatwiej jest tkwić w Barcelonie, nawet nie grając. Cuenca jest ambitny i chce znów zdobywać jak najwięcej minut na boisku, aby stawać się lepszym piłkarzem. To świadczy o jego profesjonalizmie".
„Holenderska piłka jest przystosowana dla niego, bo wymienia się tam dużo podań, gra się zespołowo. To tam Isaac może zaprezentować swoje prawdziwe zalety. Dobrze zrobił odchodząc, bo nawet jeden z najlepszych napastników na świecie, David Villa, ma problemy z wejściem do jedenastki po długiej kontuzji. A Cuenca chce teraz jak najwięcej grać", stwierdził Castro.
Wybitny debiut
Cuenca w poprzedni weekend zagrał już swój pierwszy mecz w Ajaksie. Trener holenderskiej drużyny, Frank de Boer, postanowił, że Katalończyk wyjdzie w podstawowym składzie na spotkanie z Rodą.
Isaac spędził na boisku 66 minut, ponieważ wciąż odzyskuje formę fizyczną po długiej kontuzji, której nabawił się w maju 2012 roku. Pomimo tego, Cuenca zagrał na wysokim poziomie, nie uciekając od gry ani na chwilę i dryblując z naturalną pewnością siebie. Jedną z oznak dużej jakości była jego wspaniała asysta przy golu Daleya Blinda.
Mecz zakończył się jednobramkowym remisem, ale Cuenca był bardzo zadowolony z debiutu. „Było niesamowicie, wspaniale, bardzo się cieszę, że trafiłem do tej drużyny z tak wspaniałą publicznością", wyznał w rozmowie z Ajax TV.
„Po ośmiu miesiącach bez gry było całkiem nieźle, ale wciąż mi dużo brakuje, aby grać na wyższym poziomie. To było ciężkie spotkanie, ale jestem zadowolony z debiutu. Szkoda tylko końcowego wyniku", wyjaśnił Cuenca. Zostało mu jeszcze sześć miesięcy w klubie z Amsterdamu, aby uszczęśliwić swoich nowych kibiców i zasłużyć na powrót do Barcelony.
Komentarze (12)