Arsenal przygotowuje 12,5 miliona euro na transfer Valdésa

Łukasz Lewtak

19 lutego 2013, 15:58

Mundo Deportivo

165 komentarzy

Jak poinformował wczoraj brytyjski dziennik The Sun, Arsène Wenger chce kupić do Arsenalu Víctora Valdésa, ponieważ stracił zaufanie do swoich trzech bramkarzy - Wojciecha Szczęsnego, Łukasza Fabiańskiego i Vito Mannone.

Gazeta dodaje, że The Gunners są gotowi zaoferować Barcelonie wstępnie 11 milionów euro, a gdyby klub z Camp Nou nie przyjął tej propozycji, mogliby podnieść kwotę do 12,5 miliona. Są to jednak sumy zdecydowanie niespełniające oczekiwań Blaugrany, która chciałaby zainkasować za Hiszpana co najmniej 20 milionów.

Wartość rynkowa Víctora Valdésa jest nawet wyższa niż wspomniane 20 milionów euro, jednak fakt, iż jego kontrakt kończy się w czerwcu 2014 roku, pozwala na obniżenie ceny zakupu.

The Sun poinformował również, że Arsenal zainteresował się Valdésem po tym, jak w poprzednim sezonie próbował bezskutecznie ściągnąć Pepe Reinę. The Gunners złożyli Liverpoolowi oficjalną ofertę za Hiszpana, jednak klub z Anfield nie chciał słyszeć o jego odejściu.

Według Mundo Deportivo Liverpool zgodzi się na sprzedaż Reiny w letnim okienku transferowym pod warunkiem, że Hiszpan odejdzie z Premier League. Po ośmiu latach gry na Anfield były bramkarz Villarreal jest tam idolem i ani zarząd, ani kibice nie zaakceptowaliby jego przejścia do innego angielskiego klubu.

Guaita obserwowany przez Barcelonę

W oczekiwaniu na oferty kupna Víctora Valdésa, który zdecydował się odejść latem z Barcelony, klub nie ustaje w poszukiwaniach jego następcy. Jak poinformowano wczoraj w programie Esports Cope, Blaugrana uważnie śledzi poczynania bramkarza Valencii Vicente Guaity. Przedstawiciel klubu obserowował z trybun grę Hiszpana w meczu Ligi Mistrzów z PSG. Odpowiedzialnym za przyglądanie się Guaicie jest Ricard Segarra, szef sekcji bramkarzy FC Barcelony, który przekazuje swoje opinie dyrekcji sportowej.

Pojawiają się również pogłoski, że Barcelona jest zainteresowana także Reiną. Sam Hiszpan wypowiedział się na ten temat w radiu Marca: „Trudno cokolwiek wyrokować, mam kontrakt z Liverpoolem ważny jeszcze przez trzy lata i jestem szczęśliwy na Anfield. Nigdy w życiu nie można powiedzieć 'nie', ale zainteresowanie Barcelony moją osobą to na razie tylko domysły". „To było eleganckie ze strony Valdésa, że dał klubowi czas na poszukanie nowego bramkarza i uniknął spekulacji na temat przedłużenia przez niego kontraktu".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (165)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze