Xavi Hernández pojawił się dziś na konferencji prasowej, aby odpowiedzieć dziennikarzom na pytania dotyczące wczorajszego meczu z AC Milanem.
O meczu
„Dla trenerów i piłkarzy podróż powrotna była bardzo długa. Pierwszy gol to było nieszczęście, popełniliśmy błąd. Dwa zagrania w defensywie sprawiły, że przystępujemy do rewanżu z takim wynikiem. Nie potrafiliśmy przedostać się z żadnej strony, w grze defensywnej przeciwnicy radzili sobie spektakularnie. Nie sprawialiśmy wrażenia, że jesteśmy niebezpieczni. Wynik jest bardzo, bardzo zły, ale nasz zespół nie zrobił żadnej historycznej remontady i bardzo chcielibyśmy to zrobić. Mamy dług wobec kibiców, bo raz już odpadliśmy z Interem. Zabrakło nam dobrej rywalizacji w drugiej połowie".
Czy odpadnięcie z Ligi Mistrzów byłoby klęską?
„Nie, nie podoba mi się to słowo ani trochę. To jest sport, tak? Ten, kto uprawiał sport nigdy nie powie, że to klęska. Rozczarowanie - owszem. Ale klęska to nie jest dobre słowo".
Abidal
„To najlepsza wiadomość roku. Widzieliśmy jak trenuje w ostatnich dniach i to jest świetna wiadomość dla Barçy".
Mecz rewanżowy
„Przegrana 0:2 to jedna z najgorszych rzeczy, jaką możesz przywieźć do domu, ale postaramy się. Wczoraj mieliśmy dużo trudności. Trzeba otworzyć boisko. Starać się oddawać strzały z poza pola karnego. Będziemy musieli uważać na kontrataki".
AC Milan
„Dla nich to był wymarzony mecz. Nie zagraliśmy dobrze, a oni pracowali doskonale. Tak to jest w Europie. Postaramy się odrobić straty u siebie, wiedząc, że to bardzo trudne".
Najgorszy mecz Barçy od przyjścia Guardioli?
„Byliśmy w posiadaniu piłki. W pierwszej połowie zamknęli się na swojej połowie. Powinniśmy strzelać więcej zza pola karnego. Po analizie meczu zdajesz sobie sprawę z wielu rzeczy. Nie zdominowaliśmy szczegółów".
Są wątpliwości?
„Trzeba wiedzieć, że sprawa się skomplikowała. Niektóre rzeczy nam wyszły dobrze, chociaż było ich mało. Trzeba poprawić błędy, nie wolno mieć wątpliwości, to byłoby najgorsze. Musimy być bardziej zjednoczeni niż kiedykolwiek".
Wczorajszy mecz
„Drużyna nie była skuteczna w ataku, fizycznie wszystko było w porządku. Mieliśmy piłkę w posiadaniu, ale nie atakowaliśmy dobrze. Trzeba podziękować ludziom, którzy byli wczoraj na San Siro. Zostało jeszcze 90 minut i stadion musi być pełny i wspierać drużynę, byśmy dokonali historycznej remontady".
Słaba obrona?
„Stosowaliśmy pressing wysoko, ale oni grają z pierwszej piłki, jak Real. Wiedzą, że gramy pressingiem i szybko przenoszą grę, by to zneutralizować".
Zmiany
„Zostało trochę czasu, wszystko zależy od Mistera. Musimy zacząć rewanż z grubej rury, wiedząc, że wynik jest niekorzystny, ale że gramy u siebie. Na Camp Nou może być zupełnie inna historia".
Półfinał Pucharu Króla
„Jesteśmy zmotywowani na te rozgrywki, bez względu na wczorajszy rezultat. Wcześniej mamy jeszcze mecz ligowy, który jest bardzo ważny. Dojście do finału Pucharu Króla sprawiłoby nam wielką radość. Będzie to napięty mecz. Będziemy bardzo zmotywowani i skupieni, aby wejść do finału".
Komentarze (130)