Upokarzająca porażka z Realem na Camp Nou obrazuje ciemną stronę drużyny Tito Vilanovy. W tym sezonie była to dopiero piąta przegrana, która jednak kosztowała Barceloną utratę kolejnego tytułu.
W 42 oficjalnych spotkaniach obecnego sezonu, Barça poniosła porażki m.in. w Superpucharze Hiszpanii (1:2 z Realem Madryt) i w Pucharze Króla (1:3). Oba te pojedynki oznaczały utratę szans na dwa trofea. Jeśli dodamy do tego niekorzystny wynik z San Siro w Lidze Mistrzów (0:2), uzyskamy argumenty potwierdzające tezę, że w najważniejszych meczach obecnego sezonu Katalończycy zawodzą.
Sytuacja w 1/8 finału Ligi Mistrzów jest bardzo trudna, ale ta Barcelona udowadniała już, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Wyniki z ostatnich lat i gra zapierająca dech w piersiach nakazują nam dać kredyt zaufania tej drużynie, przynajmniej do ostatniej minuty rewanżowego spotkania z Milanem.
Zastrzeżeń do podstawy Barçy nie można mieć za to w Lidze, gdzie zespół prowadzi w tabeli z 12-punktową przewagą nad Atlético i 16-punktową nad Realem. W sobotę Katalończycy będą mieli szansę nieco odbucować morale, bowiem grają na Bernabéu. Ranga tego spotkania jest jednak mniejsza niż wtorkowego meczu, dlatego kolejne Gran Derbi nie budzi już tak wielkich emocji.
Komentarze (69)