Udany rewanż za porażkę w Moskwie

Rozwad

28 lutego 2013, 22:38

Euroleague.net/ACB.com/FCBarcelona.cat

1 komentarz

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

71:69

Herb FC Barcelona Basket

Chimki Moskwa

FC Barcelona Regal zrewanżowała się Chimki Moskwa za jedyną porażkę w fazie Top 16 w Moskwie, pokonując nie bez problemów rosyjski zespół w Palau Blaugrana w stosunku 71:69. Tym samym Katalończycy zanotowali czternaste zwycięstwo z rzędu i siódme kolejne w Eurolidze, umacniając się na prowadzeniu grupy F z bilansem 8-1.

Juan Carlos Navarro w weekend opuścił już piąty ligowy mecz z rzędu, jednak na trudniejsze spotkania euroligowe kapitan Barçy Regal nieprzerwanie zawsze wraca do gry. Dzisiaj to właśnie La Bomba i Ante Tomić poprowadzili drużynę Xaviego Pascuala do zwycięstwa. Katalończyk rzucił 19 punktów (5/10 3FG) i zanotował cztery asysty, natomiast Chorwat zdobył 16 punktów (6/10 2FG) i zebrał pięć piłek. Niezłe zawody rozegrał również Erazem Lorbek (11 punktów, 4 zbiórki). Gospodarzom udało się częściowo wyłączyć z gry, największą gwiazdę zespołu z przedmieść Moskwy, Zorana Planinicia (12 punktów, 4/16 FG, 5 strat), jednak nie do zatrzymania był Paul Davis (18 punktów, 8/11 2FG, 9 zbiórek).

Przez niemal całą pierwszą kwartę toczyła się wyrównana walka z jednym głównym aktorem - Juanem Carlosem Navarro, który już na początku spotkania rzucił osiem punktów. Katalończyk zdobyłby ich aż jedenaście, jednak przy jednym z jego celnych rzutów trzypunktowych sędziowie odgwizdali ruchomą zasłonę Ante Tomicia. Drużyna trenera Pascuala osiągnęła przewagę dopiero w końcówce kwarty, dzięki Mickealowi i Lorbekowi, który trafili po trójce (21:14). Druga kwarta niewiele się różniła, nieprzerwanie toczyła się wyrównana walka, jednak to gospodarze wciąż o krok wyprzedzali gości z przedmieść Moskwy. Barça Regal mimo usilnych starań nie mogła odskoczyć na ponad dziesięć oczek - udało jej się to dopiero za sprawą Marcelinho, który charakterystycznym rzutem z kolanka zanotował piękny buzzer-beater tuż przed przerwą (44:34).

Po wznowieniu gry lepiej w mecz weszli Katalończycy za sprawą Lorbeka i Jawaia (48:34), uzyskując aż 14-punktową przewagę. Jednak wtedy Barça Regal zanotowała szereg strat i niewymuszonych błędów, co skrupulatnie wykorzystało Chimki, a zwłaszcza Planinić, który rzucając trójkę powiększył serial punktowy do 7-0 i zmusił Xaviego Pascuala do wzięcia czasu na żądanie. Ponadto wzburzony Navarro protestował u arbitrów, co skończyło się przewinieniem technicznym i kolejnym punktem do graczy Kurtinaitisa (48:42). Jednak zdenerwowany Navarro zareagował, jak na mistrza przystało - najpierw trafił trójkę, następnie pięknie podał do Tomicia pod kosza, a cały mini-serial zakończył kolejnym celnym rzutem trzypunktowym (56:44). Ostatecznie przed ostatnią kwartą Barça Regal miała 12-punktową przewagę (60:48).

Nic nie zapowiadało kłopotów w ostatniej kwarcie, jednak licznik Barçy Regal po celnych dwóch rzutach na początku ostatniej 10-minutówki, zatrzymał się niebezpiecznie na liczbie 64. Wtedy najpierw trafił Loncar, a następnie Davis (64:56), po czym kolejne punkty dołożyli Fridzon i Monya (64:60), co skończyło się serialem 8-0 i przerwą na żądanie dla Xaviego Pascuala. Co prawda, po chwili passę Chimki przerwał Mickeal (66:60), jednak szybko na to odpowiedział ponownie Monya, tym razem rzutem za trzy (66:63). Wtedy na szczęście znów dał o sobie znać Navarro, który w mistrzowskim stylu trafił trójkę i dał oddech drużynie (69:63). Następnie znów Navarro pewnie wykorzystał dwa rzuty wolne, dając Barcelonie pozorny spokój na minutę przed końcem (71:65). Rosjanie próbowali jeszcze walczyć o zwycięstwo, jednak mądra gra pozycyjna i długie przetrzymywanie piłki pozwoliły gospodarzom dowieźć wynik do szczęśliwego końca (71:69).

FC Barcelona Regal (21+23+16+11): Sada (2), Navarro (19), Mickeal (8), Lorbek (11), Tomić (16) - wyjściowa piątka - Huertas (4), Jasikevicius (4), Wallace (2), Ingles (2), Rabaseda (0), Jawai (3).

BC Chimki Moskwa (16+18+14+21): Planinić (12), Vyaltsev (0), Monya (9), Zhukanenko (2), Augustine (8) - wyjściowa piątka - Fridzon (12), Koponen (0), Rivers (0), Davis (18).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze