Jesús Mariano Angoy, były bramkarz Barcelony, przed mikrofonami La Xarxa Ràdio odniósł się do sytuacji, w której Víctorowi Valdésowi grożą cztery mecze zawieszenia za zachowanie wobec sędziego po ostatnim meczu ligowym przeciwko Realowi Madryt.
Hiszpan stwierdził, że Pinto spokojnie jest w stanie zastąpić pierwszego portero Barçy. Mówił on także o młodych bramkarzach z rezerw, którzy oczekują na szansę na grę w pierwszym zespole.
"Jeśli chodzi o Pinto, nie ma tu żadnej dyskusji. Zawsze wywiązywał się ze swych zadań idealnie. Jest szczery, pracowity i bardzo profesjonalny. Zasługuje na tę szansę i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. To byłaby taka wisienka na torcie jego kariery", powiedział Angoy.
Odnośnie Jordiego Masipa Angoy powiedział: "Jego gra nogami jest spektakularna, jest perfekcyjny, niezwykle sprawny i szybki. Posiada niesamowite umiejętności jeśli chodzi o grę piłką. Co istotne, jest to zawodnik o stabilnej formie".
Były bramkarz Alzugrany wypowiedział również kilka słów odnośnie Bañuza: "Jest jednym z tych bramkarzy, na których postawiła Barça. Dzięki pracy ma odpowiednie warunki. Każdy z bramkarzy cantery daje możliwość ku temu, by wprowadzić go do pierwszego zespołu, ale najpierw trzeba zaryzykować. W pewnym momencie trzeba na nich postawić".
Jeśli chodzi o mecz z Milanem w Lidze Mistrzów, Angoy powiedział: "Temu pokoleniu piłkarzy Barçy brakuje wielkiej remontady w Lidze Mistzów. Ze względu na to, co osiągnęli w ostatnich latach, wierzę, że się uda, zasługują na to. Ten zespół jest zdolny do wszystkiego, co pokazywał przez wszystkie ostatnie lata. To najlepszy zespół na świecie. Teraz musimy zaufać im bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. To będzie trudny mecz, ale jeśli strzelimy bramkę w pierwszych 15 minutach, wprowadzi to zamęt w szeregach Milanu i przy odrobinie cierpliwości, spokoju oraz gorącym wsparciu kibiców, Barça zdoła osiągnąć awans".
Komentarze (25)