Piqué: Ronaldo jest jak perfekcyjna maszyna, ale Messi jest najlepszy

n00stress

10 marca 2013, 20:24

BBC

253 komentarze

Gerard Piqué udzielił wywiadu na wyłączność dla angielskiej telewizji BBC, w którym wypowiedział się na takie tematy, jak: obecna sytuacja Barcelony, wtorkowy mecz z Milanem czy porównania Leo Messiego do Cristiano Ronaldo.


BBC: Gerard Piqué Bernabéu...
Gerard Piqué:
Mój dziadek był wiceprezydentem FC Barcelony. Bernabéu było jego pierwszym członem nazwiska, dlatego to nazwisko - takie samo, jak nazwa stadionu Realu Madryt - często było problemem, jak byłem młodszy. Na szczęście teraz wszyscy znają mnie, jako Gerarda Piqué, bądź po prostu Gerarda.

Twój klub jest obecnie w kryzysie. Może to zbyt mocne słowo, ale nie ma co ukrywać - ostatnie tygodnie nie były dla Ciebie i twoich kolegów najlepsze?
Kiedy grasz w takim klubie jak Barcelona, nie jesteś przyzwyczajony do takich porażek, szczególnie dwóch z rzędu z Realem Madryt. Może nie jesteśmy w najlepszej dyspozycji na tym etapie sezonu, ale musimy pozostać silni mentalnie, ponieważ już we wtorek mamy najważniejszy mecz roku z Milanem. Będzie dla nas, jak finał. Postaramy się wygrać 3:0, albo 4:1 i awansować do następnej rundy. Kiedy rozmawiasz o futbolu, musisz być silny i pewny siebie. Jeżeli nie jesteś w stanie uwierzyć we własne możliwości, kiedy nie jesteś pewien swojej przewagi i pojawiają się wątpliwości - to wszystko od razu widać na boisku. To nam się przytrafiło. Wszyscy mówili, że jesteśmy jednym z głównych faworytów, ale kiedy jedziemy do Włoch i przegrywamy 0:2, wszyscy zaczynają się dziwić, zadawać pytanie: co tak naprawdę się dzieje? Dlatego to normalne, że ludzie czekają na to spotkanie. Zobaczymy, co się stanie. Będąc szczerym, uważam, że mamy szansę. Gramy na Camp Nou, gdzie atmosfera przy tego typu spotkaniach jest wyjątkowa. Postaramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy. Mamy umiejętności, jesteśmy dobrze przygotowani pod względem fizycznym. Jedyne, czego będziemy potrzebowali, to odrobina szczęścia, żeby strzelić włoskiej drużynie trzy bramki. To zawsze jest bardzo trudne.

Mówi się, że jednym z głównych czynników waszej gorszej dyspozycji jest brak Guardioli, a teraz również Tito Vilanovy. Jordi Roura nie jest szkoleniowcem tego samego kalibru, co wspomniana dwójka.
To prawda, że kiedy nie masz trenera, szefa w zespole, to nigdy nie będzie tak samo. Zawsze potrzebujesz kogoś, kto poprowadzi cię do zwycięstw. Niezależnie od tego, kim jesteś. Tęsknimy za Tito i potrzebujemy go z powrotem. Jednak rozumiemy zaistniałą sytuację i szanujemy jego chorobę, oraz fakt, że przebywa obecnie na leczeniu. My musimy grać najlepiej jak potrafimy. Mamy wspaniałą drużynę, jedną z najlepszych w historii FC Barcelony, w której grają tacy piłkarze, jak Leo Messi, Andrés Iniesta, czy Xavi. Kiedy możemy wystawić najsilniejszy możliwy skład, to niesamowite. Dlatego musimy być pewni siebie.

Czy myślisz, że po tym sezonie Barcelona potrzebuje gruntownej przebudowy, sprowadzenia nowych zawodników, którzy pomogą odzyskać drużynie świeżość?
Kiedy popatrzysz uważnie na kadrę Barcelony, zobaczysz, że większość to bardzo młodzi piłkarze. Leo Messi ma 25, albo 26 lat, Iniesta ma 28, Sergio Busquets - 24 albo 25, ja 25...

Xavi ma 33, Puyol 34...
Tak, tak. To prawda. To jedyna dwójka, która jest może... odrobinę starsza od nas, ale są w doskonałej kondycji fizycznej. Nie sądzę, że musimy myśleć o przebudowie. Ta drużyna jest niesamowita z tym składem, jaki ma dziś.

Mamy w Anglii ciekawą debatę na temat Cristiano Ronaldo i Messiego. Dla mnie jesteś kluczem do odpowiedzi na pytanie, który jest lepszy. Pracowałeś z jednym i drugim, grałeś przeciwko obu. Mógłbyś ich dla mnie porównać? Czy mógłbyś wybrać jednego, gdybyś miał taką możliwość?
Obydwaj są niesamowici - to oczywiste. Ronaldo jest jak perfekcyjna maszyna. Posiada wszystko: strzał głową, siłę, szybkość, przyspieszenie. Może strzelić zarówno prawą jak i lewą nogą, z wolnego, z akcji... Ma po prostu wszystko. Ale Leo ma talent, którego nie potrafię ci wytłumaczyć. To ten talent sprawia, że jest najlepszym piłkarzem na świecie. Zauważ, że Messi ma zawsze piłkę przyklejoną do stopy, nie prowadzi jej metr przed sobą. Dlatego tak trudno mu ją zabrać. To dlatego wygrał cztery ostatnie edycje Złotej Piłki. On ma talent... Nie potrafię tego wytłumaczyć, naprawdę. Ma to "coś", co sprawia, że jest inny niż wszyscy. Dlatego jest najlepszy.

Pracowałeś zarówno z Fergusonem, jak i Guardiolą. Obaj są wielkimi trenerami. Czy jest coś, co ich łączy? Czy jednak ich droga do sukcesu była skrajnie inna?
Są kompletnie inni. Jeżeli chodzi o samo kierowanie drużyną, sir Alex Ferguson jest bardziej menedżerem całego klubu, lubi wszystko mieć pod kontrolą, czasami nie przyjdzie na trening, co Guardioli się nie zdarzało. Pep stara się przewidzieć każdy, nawet najmniejszy szczegół w meczu. Skupia się na detalach, to perfekcjonista. Ferguson kontroluje cały klub. Za to przed meczem, kiedy mają wygłaszać przemowę, zmotywować zawodników, są tacy sami. Dokładnie wiedzą, co powiedzieć, żeby piłkarze wyszli na boisko w pełnej koncentracji. Właśnie dlatego są wyjątkowi. Kiedy posłuchasz ludzi z Realu Madryt, to samo powiedzą o Mourinho... Wszyscy ci szkoleniowcy wiedzą, co powiedzieć, żeby dać zawodnikom dodatkową pewność siebie na boisku i wymusić odpowiednie nastawienie do przeciwnika.

Shakira...
Jestem niezwykle dumny i szczęśliwy, ponieważ ostatnio urodził nam się syn. Twoje życie się zmienia, musisz dostosować się do nowych rzeczy, ale dla mnie to absolutnie wspaniałe. Czasami oczywiście nie śpię tyle, ile bym chciał, ale to wszystko jest nieprawdopodobne! Jestem szczęśliwy. Każdą wolną chwilę staram się spędzać z synem.

Ostatnio pojawiły się plotki, że FC Barcelona bardzo interesowała się twoim życiem prywatnym, a szczególnie życiem nocnym. Podobno cię szpiegowano, co w Anglii wywołało olbrzymie poruszenie. Jak na to zareagowałeś?
Byłem zaskoczony, o niczym takim nie wiedziałem. Nie mam nic do powiedzenia na ten temat. Są to informacje, które wyszły z prasy. Rozmawiałem z trenerem i prezydentem klubu. Oni o niczym takim nie wiedzieli, dlatego jestem spokojny. Gdy byłem młodszy, może faktycznie lubiłem poimprezować, ale teraz moje życie się zmieniło. Jestem ojcem!

Jesteś mistrzem świata i Europy. Z Barceloną wygrałeś wszystko, co można było. Jak motywujesz sam siebie, skoro najlepiej zdajesz sobie sprawę, że osiągnąłeś wszystko?
Robię to, co kocham najbardziej. Kocham wstawać rano, iść na trening, spotykać się z kolegami z drużyny. Kocham strzelać gole, podawać piłkę i rozgrywać wielkie mecze, To niesamowite uczucie, nie do opisania - kiedy wygrywasz półfinał, albo finał i możesz sobie powiedzieć: „Zrobiłeś to! Jesteś mistrzem!". Potem chcesz to powtórzyć. Dlatego po raz kolejny walczymy, żeby wygrać Ligę i Ligę Mistrzów. Mamy w tym roku Puchar Konfederacji z Hiszpanią, a za rok zagramy na mundialu w Brazylii. Przed nami kolejne wyzwania i cele, które chcemy zrealizować.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (253)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze