Jednym z obecnych celów Barcelony jest gra z zachowaniem czystego konta jeśli chodzi o stracone bramki. Niestety, passa spotkań bez straty gola trwała jedynie przez dwa mecze.
Przed pojedynkiem z Rayo Barcelonie czyste konto udało zachować się dwukrotnie. Pierwszy raz miał miejsce przy okazji 27. kolejki ligowej, kiedy Blaugrana na Camp Nou podejmowała Deportivo (2:0). Jej bramki strzegł wtedy Pinto.
Z kolei za drugim razem, gdy Barcelona zagrała na zero z tyłu, był rewanżowy mecz Ligi Mistrzów z Milanem (4:0), określany mianem historycznej remontady, również rozgrywany na Camp Nou. Tym razem jednak między słupkami stał Víctor Valdés.
Na tamtym spotkaniu niestety skończyła się krótka passa meczów Dumy Katalonii, w których nie traciła ona goli. Nie mniej, ostatni raz, gdy Barcelona zachowała czyste konto w dwóch kolejnych spotkaniach, miał miejsce w listopadzie. Na zero z tyłu zagrała wtedy kolejno ze Spartakiem Moskwa oraz Levante.
Wczoraj krótką passę meczów bez straty gola w wykonaniu Alzugrany przerwał Tamudo, który pokonał zastępującego Valdésa Pinto. Barcelona prowadziła wtedy już 3:0.
Komentarze (14)