Zespół A kobiecej sekcji FC Barcelony powrócił na właściwy tor w rozgrywkach pierwszej ligi hiszpańskiej. Po trudnym początku mistrzostwo ligi jest w zasięgu ręki.
Sezon dla piłkarek Barçy rozpoczął się od dwóch porażek w pierwszych dwóch kolejkach (z Espanyolem i Rayo Vallecano). Jednak od tamtej pory podopieczne Xaviego Llorensa pokazały, że należą do ścisłej czołówki ligi i kontynuują serię 23 meczów bez porażki (19 zwycięstw i cztery remisy).
Po jednobramkowym remisie 1:1 z Atlético Madryt w piątej kolejce i zwycięstwie w Ciutat Esportiva 2:0 Barcelonistki tracą tylko punkt do stołecznego zespołu, który znajduje się na drugim miejscu tabeli. Wciąż jednak trzeba liczyć na potknięcie rywali, ale nawet w przypadku równej liczby punktów zespół Barcelony ma lepszy bilans bramkowy (+71 do +47).
Sprzyjający kalendarz
Pozostały terminarz ligowy jest korzystny dla drużyny Xaviego Llorensa. Barça grała już mecze z trzema zespołami z pierwszej szóstki w rundzie rewanżowej i we wszystkich przypadkach osiągnęła pozytywne wyniki. Z szóstym w tabeli Rayo padł remis 2:2, a z Espanyolem i Atlético – odpowiednio piąty i drugi zespół w tabeli – Blaugrana wychodziła zwycięsko. Mecze z największymi rywalami zostały na ostatnie dwie kolejki. Najpierw u siebie z Levante (4. w tabeli), a na koniec pojedynek z aktualnym liderem Athletic Bilbao na San Mamés.
Z kolei Atlético Madryt czeka prawdziwy maraton w najbliższych czterech kolejkach. Na pierwszy ogień mecz wyjazdowy z Levante, następnie znów u siebie z Atlhetic Bilbao, by udać się ponownie do Barcelony na spotkanie z Espanyolem i na koniec starcie z Rayo na własnym boisku. O stratę punktów będzie łatwo, co otwiera szansę dla Barcelony na awans w tabeli rozgrywkowej.
Tytuł w zasięgu ręki
Obecnie, do pierwszego zespołu w tabeli – Athletic Bilbao – Barcelonie brakuje zaledwie trzech punktów. Do końca sezonu pozostało jeszcze siedem kolejek i wiele może się zdarzyć po drodze, ale prawdopodobnie mistrzostwo ligi rozegra się dopiero w ostatniej kolejce.
Komentarze (17)