Głównym bohaterem wczorajszego meczu nie był Cesc Fàbregas ani Alexis Sánchez, ale Éric Abidal, który pojawił się na boisku w 70. minucie, powracając do gry po 402 dniach. Ostatni raz w barwach Barçy Francuz zagrał 26 lutego 2012 przeciwko Atlético Madryt (2:1), a trzy dni później wystąpił w towarzyskim spotkaniu reprezentacji.
- Naprawdę to był szczególny moment, po roku przerwy. Dziękuję mojemu kuzynowi, bo bez niego by mnie tutaj nie było. Dziękuję za wsparcie ludziom, rodzinie, przyjaciołom i kibicom FC Barcelony. Również chcę podziękować wszystkim pacjentom szpitala, którzy walczyli tak, jak walczyłem ja - powiedział Abidal w rozmowie z Canal Plus.
- Nie przestawajcie walczyć, trzeba wierzyć i się modlić. Być może mimowolnie stanę się przykładem, jeśli mogę komuś pomóc i doradzić, bez wątpienia to zrobię - dodał Francuz.
Po meczu Éric Abidal pojawił się także w programie Barça TV, gdzie szerzej wypowiedział się o swoim powrocie na boisko.
Odczucia
„Jestem zadowolony po tym roku bez grania. Chciałem wrócić. Tak, jak mówi mister, potrzebowałem czasu i powrotu bez presji".
Rozmowa z Tito
„Powiedzieli mi, żebym dobrze się rozgrzał. Rozmawialiśmy przed meczem. Tito zapytał mnie, jak się czuję, bo nie widział, żebym trenował, ale wszystko było w porządku, tak mu powiedziałem. I to był mój dzień, ten dzień był mój".
Bycie przykładem
„Być może nim będę, ale mimowolnie. W życiu są ludzie, którzy mają dobre i złe dni. Ja walczyłem dla tych, których kocham. Mogę być przykładem walki i nie ma co się zniechęcać".
Kuzyn
„Myślę, że to jest najważniejsza osoba. Mój najlepszy przyjaciel również był gotowy mi pomóc, także jeszcze jedna osoba, ale to on to zrobił. Po raz pierwszy był w szpitalu i po raz pierwszy otwierali mu brzuch. Jestem wdzięczny mu i jego całej rodzinie. On nie był w świetle kamer, ale włożył wielki wysiłek".
Jak się czuje?
„Bardzo dobrze. Piłka nożna to moje życie i dużo pracowałem, aby zostać piłkarzem. Nie chciałem zakończyć bez gry. Znajdowałem się blisko drzwi wyjściowych, ale nie chciałem tak po prostu wyjść. Jeśli będę mógł, to będę kontynuował grę, a jeśli nie, to wam wszystkim pomogę (dziennikarzom)".
Mentalność po pogorszeniu się stanu zdrowia
„Mentalność, którą miałem, gdy mi powiedziano, że się pogorszyło, była taka, jak na początku. Czyli wyjść z tego, wyleczyć się i wrócić".
Tito
„Bardzo mi pomógł, bo powiedział mi, cytuję, nie śpiesz się, będziemy czekali. Ale Juanjo mi powiedział: „Pośpiesz się, minęło wiele miesięcy, musisz wrócić". Chciałem wrócić, aby pomóc drużynie. Jesteśmy więcej niż rodziną i chcemy sobie pomagać".
Podobna historia do Tito Vilanovy
„Jestem bardzo szczęśliwy z jego powodu, bo wrócił do nas i wie, że zawodnicy zawsze będą przy nim, aby mu pomóc. Chcemy wygrać trofea, które pozostały do wzięcia. A ja jestem szczęśliwy, że mogę grać i znowu pomagać".
Ludzie mówili, że Abidal nie wróci
„Nie było żadnych celów. Chciałem grać. Pierwszy rok był taki sam. Minęło kilka dni i chciałem wrócić. Teraz jest tak samo. Teraz, kiedy czuję się dobrze, jeśli będę mógł pograć przez rok lub dwa, to będę grał. Jeśli nie, wtedy odejdę".
Bramki Alexisa i Cesca
„Piłka nożna jest skomplikowana. Przeżywasz chwile bardzo, bardzo dobre i również te złe. Obaj zagrali wielki mecz. Powiedziałem Alexisowi, że strzeli i żeby nie zapomniał o mnie. Strzelił pierwszego gola i zapomniał. Myślami był jeszcze w Chile... Chwilę później wrócił".
PSG
„Będzie ciężko, ale myślę, że Leo i Adri będą gotowi. To będzie trudny mecz. Ale trzeba podążać tą drogą, co w meczu z Milanem".
13 na koszulce
„Nie mogę wyjaśnić całkowitego znaczenia. Wszyscy jego koledzy z dzielnicy mówią na niego trzynaście, aby go rozróżnić. Jutro wyślę mu do domu koszulkę".
Komentarze (50)