Gerard Piqué przyznał po meczu z Paris Saint-Germain, w którym Barça zapewniła sobie awans do półfinału Ligi Mistrzów, że w pierwszej połowie zespół z Katalonii miał wiele trudności, bo Francuzi byli lepsi w środku pola. Poza tym, stwierdził, że obecność Leo Messiego spowodowała zmianę w stanie psychicznym jego kolegów, a także przeciwnika.
PSG
„To wspaniały zespół. Wiedzieliśmy o tym i podeszliśmy do spotkania zdając sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko. Wyszli na prowadzenie, czego chcieliśmy uniknąć. Ale w tym sezonie Barça wychodzi z każdej nieoczekiwanej sytuacji i trzeba docenić to, że drużyna, która tyle wygrała, ma ochotę, by wciąż wygrywać i że odwróciła losy takiego spotkania".
Pierwsza połowa
„Oni również grają. Chcieli być przy piłce i grali wymagająco. Pastore był w środku i mieli przewagę. Nie mogliśmy przejść defensywy i musieliśmy cofać piłkę. Nieliczne drużyny są na tyle odważne, by tak grać na Camp Nou. Trzeba to docenić".
Pobudzający Messi
„To najlepszy piłkarz świata. Kiedy masz takiego w swoich szeregach, a sprawy nie układają się po twojej myśli, trzeba z niego skorzystać. Jego obecność zmienia morale nasze i naszego rywala. Pomimo że nie jest do końca zdrowy, zawsze jest z nami".
Andrés Iniesta również wypowiedział się po spotkaniu z PSG:
Jego okazje
„To są szybkie akcje, improwizuję. Szkoda, że obracając się z piłką straciłem trochę równowagę i nie byłem w najlepszej pozycji. Kiedy człowiek czuje się na siłach, to próbuje".
Pierwsza połowa
„Takie chwile w meczu się zdarzają. Chwile niedokładności, braku wychodzenia na pozycje. Czasem się tak dzieje. Podenerwowanie, fakt, że musisz atakować... Staraliśmy się to poprawić i w drugiej połowie mieliśmy lepsze predyspozycje. Zabrakło nam kontrolowania mobilności Pastore, który wyrządził nam wiele szkód między liniami. Drużyna pokazała się dobrze".
Losowanie
„Nie mam preferencji, to trzy potężne drużyny. To są półfinały, trzeba myśleć, że jesteśmy o krok od kolejnego finału i starać się do niego dotrzeć".
Komentarze (24)