Po ośmiu spotkaniach, w których Xaviego albo zabrakło, albo wchodził z ławki rezerwowych, pomocnik z Terrasy w końcu pojawił się na murawie od pierwszej minuty.
Ta wiadomość z pewnością cieszy nie tylko kibiców, ale przede wszystkim członków sztabu szkoleniowego. Pomocnik Barcelony zbiera coraz więcej minut i odzyskuje kondycję po niedawnych urazach najpierw mięśnia łydki, później zaś uda.
Ostatni mecz, w którym Xavi zagrał w lidze od pierwszej minuty, miał miejsce 3 lutego na Estadio Mestalla, gdzie Barcelona rywalizowała z Valencią (1:1). Od tego czasu problemy fizyczne zmusiły zawodnika do rozegrania zdecydowanie mniejszej liczby minut w rozgrywkach krajowych.
Xavi nie grał ani w meczu z Getafe (6:1 dla Barcelony), ani w spotkaniu z Granadą (wyjazdowa wygrana 2:1). W potyczce z Sevillą (zwycięstwo 2:1 na Camp Nou) pomocnik zagrał tylko 20 minut. 33-letni gracz brał udział w meczach z Realem (Puchar Króla) oraz obu meczach z Milanem i PSG (Liga Mistrzów). Ominęły go za to spotkania ligowe – z Realem, Deportivo, Rayo Vallecano, Celtą i Mallorcą.
Wczoraj Xavi, który pełnił rolę kapitana, pokazał, że jest w stanie rozegrać niemal cały mecz, prezentując dobrą dyspozycję. Został zmieniony 10 minut przed końcowym gwizdkiem arbitra.
Komentarze (6)