Wszyscy znamy historię Érica Abidala – bohatera, który dwukrotnie pokonał poważne problemy ze zdrowiem i wrócił na boisko. Wczoraj Abi w wywiadzie dla francuskiej telewizji mówił jednak o kwestiach, które dotychczas pomijał w swoich wypowiedziach.
Abidal wspominał najgorsze momenty walki z chorobą. „Prosiłem lekarzy, by wprowadzili mnie w stan śpiączki” – przyznał Francuz. 10 kwietnia 2012 zawodnik Barcelony przeszedł operację transplantacji wątroby, a niespełna rok później, 6 kwietnia 2013 roku, wrócił na boisko w meczu z Mallorcą.
Droga ze szpitala na zieloną murawę nie była jednak łatwa. „Bardzo cierpiałem” – powiedział Abidal. „Rozmawialiśmy o przeszczepie, ale prawda jest taka, że w krótkim czasie przeszedłem cztery czy pięć operacji. Straciłem 19 kilogramów. Nigdy nie myślałem o śmierci, bo wiem, że to Bóg o niej decyduje”.
„Pamiętam pewną niedzielę, w trakcie której ból był nie do zniesienia. Zapytałem lekarzy, czy mogą wprowadzić mnie w stan śpiączki. Po czwartej operacji ci sami lekarze powiedzieli mi, że miałem bardzo dużo płynu w żołądku i zastanawiali się, jak mogłem znieść taki ból” – dodał lewy obrońca Barçy.
Komentarze (103)