Dongou: Pracuję, by kiedyś zagrać na Camp Nou

Makaj

23 kwietnia 2013, 13:43

Mundo Deportivo

34 komentarze

Kameruńczyk Jean Marie Dongou przyznał, że jego marzeniem jest gra na Camp Nou. 18-latek dodał, iż wzoruje się na takich zawodnikach jak Rooney, Drogba czy Eto’o.

Dongou, który w weekend świętował 18. urodziny, w meczu z Murcią zdobył swoją czwartą bramkę w drugiej lidze. Gol miał słodko-gorzki smak, ponieważ dał drużynie tylko jeden punkt.

„Wcale nie cieszę się z gola, ponieważ nie udało nam się wygrać. Bramki są zawsze po to, by pomóc drużynie osiągnąć zwycięstwo. Jeśli strzelając gole pomagasz swojej drużynie wygrywać, wtedy jest dobrze. Ale jeśli strzelasz, a ekipa nie wygrywa, nie masz powodów do radości. Jesteśmy trochę smutni” – dodał skromny piłkarz.

Jean Marie Dongou Tsafack, urodzony w 1995 roku w Kamerunie, to jeden z najzdolniejszych piłkarzy występujących w La Masíi. W drugim zespole zadebiutował w wieku zaledwie 16 lat i zrobił to w najlepszy możliwy sposób: pierwszy kontakt z piłką zakończył się golem, a Barça B odniosła zwycięstwo.

Dongou przybył do Barcelony w wieku 13 lat dzięki Fundacji Samuela Eto’o. Od tego czasu Kameruńczyk pnie się po szczeblach juniorskiej kariery i obecnie znajduje się o krok od Camp Nou. „Czy Vilanova kiedyś mnie powoła? To marzenie wszystkich. Dlatego tu jesteśmy i pracujemy, by któregoś dnia zagrać na Camp Nou” - ” – mówi napastnik w jednej z pierwszych rozmów z mediami.

„Na razie pracuję z zespołem rezerw, a kiedy zostanę powołany do pierwszej drużyny, spróbuję wykorzystać swoją szansę. Trener (Eusebio Sacristán) mówi mi, że muszę kontynuować pracę według dotychczasowego szablonu” – dodaje 18-latek.

Juan, jak nazywają go koledzy w szatni, jest bardzo nieśmiały w kontaktach z mediami. „Doceniam fakt, iż chcecie wiedzieć co u mnie słychać, to dla mnie ważne” – powiedział. To ciekawe, ponieważ w szatni to właśnie Dongou jest jednym z największych dowcipnisiów.

„Czuję się kochany. Mam zaufanie trenera i staram się je odwzajemniać pracą. Tutaj czuję się komfortowo, jak w domu. To sprawia, że nie ma miejsca na nieufność, mogę rozmawiać z każdym” – dodał Dongou przed kamerami klubowej telewizji, trzymając w ręku pomarańczowe korki z napisanym odręcznie numerem zawodnika – 34. Warto dodać, że Dongou znakomicie mówi po katalońsku.

Siła fizyczna i umiejętność dopasowania się do różnych pozycji na boisku oraz fakt, iż w 2011 roku Dongou grał w trzech różnych kategoriach wiekowych, od razu przywołują na myśl postać Leo Messiego. „Cieszę się z bramek. Ale muszę nadal pracować dla dobra ekipy” – rzuca Kameruńczyk na koniec rozmowy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (34)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze