Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Alves 1, a Messi 6,25". Tylko rzeczowe i kulturalne komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: challenger, Ściah
Te oceny są inne niż zwykle, ale stanowią tylko arytmetyczną konsekwencję poziomu zaprezentowanego przez Barçę na tle zwycięskiego rywala. Osobne słowo w kierunku sztabu trenerskiego, który w kluczowym punkcie sezonu ponownie nie podołał zadaniu. Nie chcemy tworzyć precedensu w postaci noty dla trenera, ale dla Waszej świadomości uważamy, że nawet hipotetycznie powinna być ona niższa, niż najgorsza nota z naszej skali. Tylko jedna zmiana w dopiero 83. minucie bezapelacyjnie udowodniła bezsilność całej Barcelony.
Valdés - 4 (ZM*) - Tylko nieznacznie wyrósł ponad tragiczny poziom drużyny. Nie pomógł kolegom przy drugiej oraz czwartej bramce, kiedy zdecydował się na złe skracanie kąta wyjściami do dośrodkowań. Brawa za interwencje z 2. oraz 80. minuty, bo bez nich wynik mógłby wyglądać jeszcze gorzej. Jeśli bramkarz przy takim wyniku zostaje najwyżej ocenionym graczem zespołu, to nie świadczy to dobrze o zawodnikach z pola.
Alves - 2 - Przegrał dwa kluczowe pojedynki główkowe, które okazały się przedsionkami do dwóch pierwszych goli Bayernu. W odbiorze przyzwoity, ale jego piętą achillesową było ustawianie się w defensywie. W ataku bezproduktywny i nieskuteczny. Nawet gdy miał okazję do dośrodkowania, to wykonywał je bardzo niecelnie.
Bartra - 2 - Do momentu utraty pierwszej bramki prezentował się całkiem nieźle, ale potem oglądaliśmy już tylko efekty jego niedoświadczenia. Przy drugim golu zawalił razem z obroną przekazywanie krycia, natomiast czwarta bramka obnażyła jego braki w przewidywaniu sytuacji boiskowych, kiedy nie potrafił przeciąć oczywistego podania na obieg do Alaby. W defensywie zagrał odrobinę lepiej od Piqué, ale całe wrażenie zniszczył swoją indolencją pod polem karnym Bayernu. Nawet stoper powinien umieć wykorzystać takie sytuacje.
Piqué - 2,5 - Już w drugiej minucie zachował się jak amator, zupełnie tracąc z „radaru" Robbena, ale nie wyciągnął po tej sytuacji wniosków i podobną postawę zaprezentował nam w 25. minucie, kiedy nie upilnował Müllera. Przy drugim golu współwinny fatalnego przekazywania krycia. Miał kilka skutecznych interwencji, ale przeplatał je niebezpiecznym zagraniem ręką oraz brakiem pewności w prostych zagraniach. W 80. minucie zbyt łatwo dał się ograć Müllerowi. Plus za wielokrotne naprawianie błędów w kryciu i ustawieniu ze strony Bartry i dziesięć odbiorów, ale w świetle czterech straconych bramek argumenty te mocno bledną.
Alba - 3,5 - Wydaje się, że ma najmniej na sumieniu. Był równie bezproduktywny w ofensywie co Alves, ale zaliczył stosunkowo mało strat (6) i mimo wszystko jego wejścia były bardziej niebezpieczne dla Bawarczyków. W defensywie całkiem uważny, ale bardzo źle zachował się w 80. minucie, pozwalając Müllerowi przedrzeć się prawym skrzydłem. Na dokładkę po całości zawalił ostatniego gola, kiedy ponownie nie upilnował Niemca. Haniebne zachowanie z końcówki meczu pozostawia niesmak.
Busquets - 2 - Sromotnie przegrał walkę fizyczną w środku pola. Wielokrotnie spóźniał się z asekuracją i niewystarczająco wspomagał defensywę, regularnie przegrywając stykowe starcia. W rozegraniu bardzo nieskuteczny i schematyczny. Nie miał miejsca na rozwinięcie skrzydeł i przyspieszanie akcji szybkimi odegraniami z pierwszej piłki. Detale? Plus za odbiór z 7. minuty, a minus za stratę z 23. minuty. Poza tym poziom i efektywność zbieżna z notą końcową.
Xavi - 2,5 - Bezradny i winny podobnie jak cała pomoc. Bezapelacyjnie przegrał rywalizację w środku pola, skupiając się na bezproduktywnym wymienianiu podań, zamiast na przyspieszaniu akcji. Plus za dobre dośrodkowania do Piqué (8. minuta) oraz Bartry (76. minuta). W jego grze po raz kolejny zabrakło kreatywności i ryzyka.
Iniesta - 3,5 - Starał się napędzać akcje Blaugrany, ale brakowało mu wsparcia ze strony kolegów. Messi tego wieczoru nie istniał, a od innych decydujących graczy nasz Andrés nie otrzymywał wsparcia. Był często faulowany, ale wszystko działo się w środku pola bez jakiejkolwiek szansy na choćby strzał z dystansu. Čecha wspólna z każdym zawodnikiem Barcelony występującym na murawie w Monachium? Bezproduktywność.
Pedro - 3 - Mocno pracował w defensywie i był najaktywniejszym z napastników. Wyglądał momentami pozytywnie w grze wzajemnej, ale tego dnia nie wystarczyło to na Bayern. Jego szarpnięcia i sprinty narobiły najwięcej "wiatru" pod polem karnym Neuera, ale efekty tego wszystkie były ostatecznie mizerne. Siedem strat i cztery odbiory uzupełniają obraz jego gry.
Messi - 2 - Nie wierzymy. Jeden niecelny strzał (ktoś pamięta, jaki?), zero dobrych podań napędzających akcje oraz jedenaście strat. Do tego dochodzi ogólny obraz gry Argentyńczyka i mamy notę mało chwalebną. Leo w żadnym momencie spotkania nie czuł się dobrze. Był zagubiony, raz po raz tracił piłki i nie potrafił wygrać choćby jednego pojedynku z rywalem na korzyść drużyny. Próbował się cofać, ale tam również zaliczał wpadkę za wpadką. Mimo widocznej gołym okiem powściągliwości, każde jego dotknięcie piłki podnosiło ciśnienie podopiecznym Heynckesa, a jedna z jego szarż (zatrzymana przez Dante) była najgroźniejszą akcją zespołu w całym meczu. Messi nie w pełni sił to Messi nieskuteczny.
Alexis - 2,5 - Trochę bardziej schowany za plecami defensywy Bayernu niż Pedro, przez co miał mniej okazji na grę z kolegami. Starał się walczyć w defensywie, ale był mało efektywny. Nie potrafił upilnować Robbena przy rzucie wolnym, czy wystarczająco agresywnie atakować Müllera na lewej stronie. Plus za otwierające podanie do Bartry z 69. minuty, wywalczone rzuty wolne i , ale w grze Chilijczyka zdecydowanie zabrakło konkretów, przebojowości i odwagi. Bez nich, trudno o ocenową hojność.
Rezerwowi:
Villa - bez oceny - Ma alibi. Grał za krótko.
* Zawodnik Meczu wg Redakcji FCBarça.com
Komentarze (327)