Messi: Nie rozmawiałem z Guardiolą po jego odejściu

Looky

4 maja 2013, 21:15

As

96 komentarzy

Leo Messi udzielił nietypowego wywiadu dla argentyńskiego magazynu El Gráfico, w którym pytany był również o rzeczy niezwiązane z futbolem. Poniżej publikujemy najciekawsze fragmenty.

Jeśli z Messim i Papieżem nie wygramy mundialu, musimy poświęcić się czemuś innemu? Słyszałeś to zdanie?
Tak, słyszałem, wywołało u mnie wiele śmiechu, ale to nie matematyka.

Udało ci się porozmawiać z Papieżem Franciszkiem?
Nie, jeszcze nie.

Byłeś podekscytowany tym, co

target="_blank">robił bramkarz-robot?
Prawdą jest, że nie mogłem uwierzyć, że maszyna może robić to, co robiła.

Jaka jest twoja ulubiona piosenka z boiska, gdy grasz w piłkę?
Nie za bardzo słucham piosenek, które śpiewają ludzie, bo jestem skupiony na grze, ale krzyk z trybun jest zachętą i popycha cię, aby dać z siebie więcej. I to jest to, co słyszę.

Cristiano poprosił cię kiedyś o koszulkę?
Nie.

A ty jego?
Nie, bo nie proszę.

Gdy spotykasz Cristiano na jakimś rozdaniu nagród jak Złota Piłka, witacie się?
Tak, dlaczego mielibyśmy tego nie robić?

Rozmawiacie chwilę czy mówicie tylko "cześć" i "na razie"?
Nie jesteśmy kolegami z zespołu, więc niewiele możemy rozmawiać.

Jak myślisz, ile Złotych Piłek zdobędziesz?
Tego nie wiem, nie gram dla nagród. Jeśli je dostaję, tym lepiej.

Rozmawiałeś kiedyś z Cruyffem, poza przywitaniem?
Nie, nie rozmawiałem.

Czy wciąż rozmawiasz z Guardiolą?
Nie, od czasu jego odejścia z Barcelony nie rozmawialiśmy.

Widzisz możliwość, by któregoś dnia Guardiola poprowadził reprezentację Argentyny?
Nie sądzę. W Argentynie nie pozwolą na to, by trenerem był ktoś spoza kraju.

Pozostałe frazy Argentyńczyka w wywiadzie:

- Oglądanie meczu z ławki budzi we mnie duży niepokój, zwłaszcza jeśli przegrywamy.

- Mój wiek sprawia, że wciąż mogę się udoskonalić.

- Nigdy nie prosiłem o to, aby zejść z boiska. Zdarzyło się, że w którymś meczu zapytano mnie czy chcę zejść, ale jeśli czuję się dobrze, nie lubię tego robić, nawet jeśli wygrywamy.

- Nie wiem, kiedy ostastni raz płakałem po porażce, ale zdarzyło się to więcej niż jeden raz.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (96)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze