Grająca w ataku Sonia Bermúdez została wczoraj piąty raz rzędu mistrzem Hiszpanii w piłce nożnej oraz zdobyła drugi raz z rzędu tytuł najlepszej snajperki.
Sonia to bez wątpienia jedna z najlepszych i najbardziej utytułowanych piłkarek w FC Barcelonie. 28-latka osiągnęła wczoraj 5. tytuł mistrzowski z rzędu (trzy z Rayo, dwa z Barceloną) oraz po raz drugi została królową strzelczyń. Razem z Natalią (Rayo) zdobyły w tym sezonie 21 bramek.
„Niesamowita remontada”
Sonia powiedziała po meczu z Athletikiem, że „to miłe i bardzo szczególne uczucie wygrać ligę w ostatniej kolejce, w dodatku na oczach 25 000 kibiców. Bardzo dobrze rozegrałyśmy ten mecz pod względem psychologicznym. Athletic grał u siebie, ale my zachowałyśmy zimną krew do końca”.
Dla Sonii liga nie miała jednego faworyta. „Wiedziałyśmy, że nie możemy przegrać. Co tydzień czułyśmy presję Athleticu. Ligi nie rozpoczęłyśmy najlepiej, ale remontada była niesamowita”.
Teraz Puchar
Po wygraniu mistrzostwa, drużyna skupia się na zdobyciu Pucharu. „Przez wiele lat nie wygrałam tego trofeum, byłoby miło znów sięgnąć po Puchar. Nikt jeszcze nie zdobył dubletu” – powiedziała Sonia.
„Pichichi – wątpliwy tytuł”
Jeśli chodzi o drugie osiągnięcie Sonii – nagrodę Pichichi – jej zdaniem jest to „wątpliwy tytuł. Fundamentem jest tutaj praca wszystkich dziewczyn. Zawsze miło jest otrzymać nagrodę i będę się o nią starać w kolejnych latach, ale wszystko to odbywa się przy pomocy koleżanek z drużyny”.
Komentarze (17)