Jak donosi AS, Tito Vilanovę czeka skompletowanie sztabu szkoleniowego, ponieważ wielu z obecnych pracowników klubu towarzyszyć będzie w Bayernie Pepowi Guardioli.
Zapowiada się ożywione, pełne zmian lato w Barcelonie. Nie chodzi jednak wyłącznie o zawodników, którzy opuszczą pierwszą drużynę lub do niej dołączą. Klub będzie musiał również znaleźć nowych członków sztabu szkoleniowego, ponieważ wielu obecnych pracowników, korzystając ze zbliżającego się końca kontraktu, zdecydowało się na odejście z Camp Nou i dołączenie do Pepa Guardioli w Bayernie Monachium.
Jedna ze zmian wprowadzonych przez Guardiolę po dołączeniu do Barcelony związana była ze skautami. Do klubu dołączyli wówczas Domènec Torrent i Carles Planchart, którzy wnieśli nowy system edycji filmów i zbierania nagrań meczów w celu analizy gry rywali. Te dwie osoby, będące filarami sztabu w pierwszych latach pobytu Pepa na ławce trenerskiej, po wygaśnięciu kontraktu opuszczą stolicę Katalonii i dołączą do Bayernu Monachium, gdzie ponownie będą współpracować z trenerem z Santpedor.
W tej chwili wydaje się, że to Planchart i Torrent pierwsi opuszczą Camp Nou. Poza nimi, kilku innych członków sztabu szkoleniowego również otrzymało ofertę współpracy z Guardiolą w Niemczech.
Jednym z nich jest Lorenzo Buenaventura, odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne, który wie, że zawsze znajdzie się dla niego miejsce przy Pepie. Kolejną osobą jest Emili Ricart, bliski przyjaciel Guardioli z lat dziecięcych, który zajmował się leczeniem kontuzji zawodników. Barcelona chce jednak przedłużyć z nim umowę. Poza wymienionymi wyżej osobami, wygasają również kontrakty większości trenerów drużyn młodzieżowych i lekarzy pierwszego zespołu. Zubiego niewątpliwie czeka dużo pracy.
Komentarze (96)