Barça chce zwiększyć wpływy ze sprzedaży zawodników

cresus

13 maja 2013, 22:50

Mundo Deportivo

134 komentarze

Przed zbliżającym się wielkimi krokami letnim okienkiem transferowym, w klubie coraz więcej rozmyśla się nad tym,  komu podziekować za grę na Camp Nou. Możliwości inwestycji na rynku transferowym może być wiele, jednak wszelkie ruchy zależeć będą od tego, jaka kwota zostanie zaoferowana za poszczególnych zawodników Barçy.

Wśród piłkarzy, którzy mogą odejść z klubu tego lata wymienia się m.in. Valdésa, Adriano, Villę i Alexisa. Umowy trzech pierwszych wygasają w czerwcu przyszłego roku, więc najbliższe okienko transferowe będzie ostatnim momentem, kiedy  będzie można coś na nich zarobić. Dołączyć do nich mogą zawodnicy przebywający obecnie na wypożyczeniach, tacy jak Fontàs, Afellay, Cuenca czy Bojan.

Zdobycie jak największych funduszy ze sprzedaży niektórych zawodników będzie jednym z celów klubu, który nawiasem mówiąc nie prezentuje się najlepiej, jeśli weźmiemy pod uwagę bilans pomiędzy wydawaniem pięniędzy na transfery a zyskami z nich. Po zwycięstwie w finale Ligi Mistrzów w Paryżu (2006 rok) różnica pomiędzy wydatkami a przychodami z transferów nieustannie rosła.

W ciągu ostatnich siedmiu sezonów klub na transfery wydał blisko 478,5 mln euro, natomiat zyski ze sprzedaży zawodników wyniosły jedynie 186 mln. Po przeliczeniu ujemne saldo wynosi 292,5 mln euro. Nie zapominajmy, że w tym czasie szeregi pierwszego zespołu zasiliło wielu wychowanków.

Piłkarzami, ze sprzedaży których klub osiągnął największe zyski w ostatnich siedmiu latach są: Ronaldinho (AC Milan zapłacił za niego 25 mln euro w 2008 r.), Ibrahimović (AC Milan, 24 mln, 2010; rok wcześniej Blaugrana zapłaciła Interowi za niego 69,5 mln euro, biorąc pod uwagę fakt, iż w transakcję został wliczony Eto'o), Touré (Manchester City, 24 mln, 2010; kolejne 6 mln powędrowało do jego agenta), Eto'o (Inter, 20 mln, 2009) oraz Czyhrynski (Szachtar, 15 mln, 2010; rok wcześniej Barça wydała na niego 25 mln).

W 2010 roku całkowicie za darmo  z klubu odeszli Thierry Henry oraz Rafael Márquez. Na początku 2012 roku odeszli Hleb (pozyskany za 17 mln euro) oraz Henrique (8 mln), a Barcelona skorzystała na tym tylko tyle, że zaoszczędziła na ich pensjach.

W 2011 roku za 5 mln euro do Chelsea trafił Oriol Romeu, a w styczniu 2012 za 0,8 mln do zespołu Red Bull Salzburg przeniósł się Jonathan Soriano. W czerwcu, kilka miesięcy po odejściu Hiszpana, drogę chińską obrał Seydou Keita. Malijczyka z Barceloną łączył obowiązujący jeszcze przez dwa sezony kontrakt, ale i za niego Blaugrana nie wzięła ani eurocenta.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (134)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze