Zamiast Tito Vilanovy, na konferencji prasowej po finale Pucharu Katalonii pojawił się Jordi Roura.
Pierwsze pytanie odnosiło się do występu zawodników z rezerw, m.in. Deulofeu, Rafinhi czy Sergiego Roberto. - Zagrali na bardzo dobrym poziomie. Zespół ogólnie rywalizował bardzo dobrze, po tym całym sezonie zagrali na najwyższym poziomie. Ale ten mecz był szczególny i ryzykować przyszłość tych zawodników jeest zbyt dużym ryzykiem. Po sezonie zobaczymy - powiedział Roura.
Dziennikarze szczególnie zainteresowani byli Gerardem Deulofeu. - Gerard jest bardzo młody. O jego przyszłości zdecydujemy, kiedy wszystko się skończy. W pierwszej połowie grał na prawym skrzydle, nie spisywał się dobrze. W drugiej połowie zmieniliśmy mu stronę i stwarzał więcej zagrożenia. To szczególny zawodnik, inny i zobaczymy, jaka jest najlepsza opcja dla niego - przyznał drugi trener.
Roura cieszył się z dużej ilości kibiców, którzy przyszli na ten mecz. - Boisko wyglądało wspaniale, z bardzo dobrą publicznością. To był dobry mecz, ludziom się podobało i oby zawsze ten stadion był wypełniony - stwierdził.
Wypowiedział się także na temat dat rozgrywania Pucharu Katalonii. - Każdego roku się o tym mówi i jest pewna polemika. Kalendarz jest, jaki jest i tym razem stało się tak, że mogliśmy skorzystać z dużej części pierwszej drużyny, ale nie zawsze tak jest. Lecz tym razem zdobyliśmy Puchar Katalonii, którego już od lat nie wygrywaliśmy - podkreślił.
Na koniec Roura zbagatelizował pewne spięcia między zawodnikami, jakie były widoczne na boisku. - To jest charakterystyczne dla piłki nożnej. To są derby i takie detale są obecne - zakończył.
Komentarze (53)