Triumfalny marsz do finału Barçy Intersport

Eoren

1 czerwca 2013, 18:25

FCBarcelona.cat

34 komentarze

Po rozegraniu półfinałowego pojedynku w Kolonii FC Barcelona Intersport nadal pozostaje w grze o Puchar Europy. Katalończycy pokonali Vive Targi Kielce prowadzone przez byłego barcelonistę - Bogdana Wentę i to oni wystąpią w wielkim finale.

Udany początek Barcelony

W pierwszych pięciu minutach Rutenka i Víctor Tomás otworzyli wynik strzelajac dwie bramki, które nie pozostawiły kielczanom złudzeń, że Barça będzie w tym meczu grać na sto procent. Defensywa Barcelony Intersport nie prezentowała się gorzej niż jej atak - Sterbik pewną interwencją wybronił rzut karny.

Podopieczni Xaviego Pascuala skorzystali z wytworzonej w ten sposób przewagi i zaczęli robić to, co wychodzi im najlepiej: biegać i grać zespołowo w kontrataku. Jednak Polacy nie mieli zamiaru tanio sprzedać skóry w Kolonii i postawili twarde warunki grając piłkę na najwyższym poziomie.

Niepowstrzymana maszyneria

Napór Polaków nie przestraszył zawodników Barçy Intersport, którzy szybko odpowiedzieli dwoma trafieniami. Do końca pierwszej części gry trwała nieprzerwana wymiana ciosów pomiędzy oboma drużynami. Tuż przed przerwą z siedmiu metrów nie pomylił się Rutenka ustalając tym samym wynik na 10:13, gdy zawodnicy schodzili do szatni.

Sterbik zatrzymuje kielecką remontadę

Drugą połowę kielczanie rozpoczęli z wysokiego C. Szybkie dwie bramki sprawiły, że Polacy wrócili do gry w meczu o wielki finał. W rzeczywistości, gdyby Arpad Sterbik nie odprawił czarów w bramkce broniąc rzut karny i dwie świetne okacje Manuela Streka, Vive prawdopodobnie objęłoby prowadzenie.

Zawodnicy Barcelony zaczęli seryjnie popełniać błędy i tracić piłkę. Jachlewski zdobył szesnaste trafienie, które dało wyrównanie i sprawiło, że mecz rozpoczął się od nowa. Katalończycy zdołali wyjść na jednobramkowe prowadzenie, jednak Vive powtórnie doprowadziło do remisu przy stanie 17:17.

W tym momencie Barça Intersport udowodniła, że jest drużyną, i to drużyną, która stawia sobie za cel podniesienie Pucharu Europy. Najlepsza wersja barcelońskiej machiny powróciła wtedy, gdy nadszedł decydujący moment spotkania.

Blaugrana na fali

Obrońcy Vive Targi Kielce skupili się na osobie Rutenki. Ułatwiło to zadanie Katalończykom tworząc więcej swobody dla innych graczy, między innymi Juanína Garcíi, którego dwie bramki z rzędu sprawiły, że Barça znów objęła prowadzenie w półfinałowym spotkaniu.

Podopieczni Pascuala zdołali znów uciec kielczanom na dystans trzech trafień ustalając wynik na 19:22. Juanín przyjął na swoje barki ciężar poprowadzenia ataku Barcelony - rzucał i podawał celnie nie tylko punktując, ale też wypracowując kolegom dobre sytuacje.

Vive Targi Kielce zostały w końcu rozmontowane a Barça w końcówce spotkania jedynie ugruntowała swoje zwycięstwo ustalając ostateczny wynik na 28:23 na swoją korzyść. Katalończycy pragną sięgnąć po kolejny Puchar Europy, co jasno udowodnili swoją grą zespołową w końcowych dziesięciu minutach spotkania. Barça Intersport jest już tylko o jeden krok od tego trofeum: niedziela, godzina 18.00, wielki finał.

KS Vive Targi Kielce (23): Michal Jurecki (2), Grzegorz Tkaczyk, Thorir Olafsson (1), Karol Bielecki, Mateusz Jachlewski (2), Manuel Strlek (4), Rastko Stojkovic (3), Krzysztof Lijewski (1), Denis Buntic (2), Uros Zorman (2), Tomasz Rosinski (2), Ivan Cupic (2), Zeljko Musa (2).

FC Barcelona Intersport (28): Jesper Noddesbo (3), Juanín García (5), Víctor Tomás (4), Raúl Entrerrios (3), Cedric Sorhaindo (1), Daniel Sarmiento, Daniel Sarmiento, Eduardo Gurbindo (3), Magnus Jernemyr, Mikel Aguirrezabalaga, Siarhei Rutenka (8), Martín Stranovsky (1), Albert Rocas, Viran Morros.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (34)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze