Z Johanem Cruyffem można się zgadzać lub nie, ale jego publiczne wypowiedzi zawsze są treściwe. "El Flaco" usunął się na boczny tor mediosfery po zrezygnowaniu z publikowania swoich cyklicznych felietonów dla "El Periódico", ale zachował swoją tygodniową kolumnę w największym dzienniku Holandii, "De Telegraaf". W ostatnim tekście nawiązał do świeżo zakończonego sezonu La Liga.
Holender w ciepłych słowach odniósł się do zdobycia przez swój były klub mistrzostwa Hiszpanii, ale więcej miejsca poświęcił wydarzeniom w Realu i osobie José Mourinho. Legendarny piłkarz i trener Dream Teamu stwierdził, że bilans trzech lat Mou w Madrycie jest rozczarowujący. Zdaniem Cruyffa portugalski coach nie osiągnie już w piłce niczego wielkiego.
Jak ocenił Cruyff na łamach "De Telegraaf", Mourinho nieustannie szukał winnych dookoła gdy tylko cokolwiek poszło źle. Nie tylko zraził wiele osób w klubie do swojej osoby, ale też skonfliktował innych pomiędzy sobą.
"Przez cały okres bycia trenerem Realu prowadził swoje prywatne wojny kosztem klubu i jego ikon. To nie działa w ten sposób. Takie zachowania w futbolu prowadzą do niepowodzeń, bo niszczą morale zespołu", dodał Holender. "To główna przyczyna jego porażki w Madrycie, przez co nie sądzę, że osiągnie cokolwiek wielkiego w przyszłości."
Johan Cruyff widzi potwierdzenie swojej opinii na finiszu sezonu w madryckiej szatni: "José odegrał w ostatnim roku dużą, negatywną rolę w Madrycie. Po usunięciu sobie z drogi dyrektora generalnego, Jorge Valdano przed dwoma laty, postąpił tak teraz z Zinedine Zidane'em. Na koniec dostało się nawet największym gwiazdom tej drużyny, z kapitanem reprezentacji Hiszpanii Ikerem Casillasem na czele."
Felietonista "De Telegraaf" skomentował postepowanie Mourinho "z okazji" potwierdzenia przez Chelsea podpisania kontraktu z Portugalczykiem, o czym informowaliśmy wczoraj. Co ciekawe, Cruyff zbeształ też Luiza Felipe Scolariego zarzucając mu ignorancję. Nie zwazając na finał Pucharu Niemiec trener Brazylii wymusił na Bayernie Monachium oddelegowanie Dante i Luiza Gustavo na niedzielny mecz towarzyski z Anglią. "To egoistyczne zachowania takich trenerów jak Mourinho i Scolari irytują mnie najbardziej. Patrzcie na Scolariego. Do Pucharu Konfederacji jeszcze dwa tygodnie, ale nie pozwolił Dante i Luizovi Gustavo na występ w finale niemieckiego Pucharu. Ostatni mecz najlepszego sezonu Bayernu w historii, z pomeczową fiestą szykowaną na wyjątkowe podsumowanie całego roku. Takie zachowania pokazują, że niektórzy trenerzy naprawdę nie rozumieją tego wszystkiego" - zakończył w swoim stylu Johan Cruyff.
We wspomnianym meczu z Anglią (2:2) Dante nawet nie pojawił się na boisku, a Luiz Gustavo zagrał 45 minut. Alves i Neymar grali cały mecz.
Komentarze (68)