Po spędzeniu 36 minut na boisku podczas bezbramkowo zremisowanego meczu z Kolumbią, Lionel Messi przyznał, że brakowało mu rytmu meczowego, aby dać z siebie wszystko argentyńskiej reprezentacji.
- Nie jestem w formie, od pewnego czasu nie grałem w piłkę i postanowiliśmy z Alejandro (Sabellą), że po dwóch miesiącach przerwy wejdę w drugiej połowie - powiedział.
Piłkarz dokonał też krótkiej analizy meczu z Kolumbią, zapewniając, że „Ospina (bramkarz reprezentacji Kolumbii - przyp. red.) był postacią meczu". Wyjaśnił także kwestię dyskusji z wenezuelskim arbitrem, która dotyczyła nieuznanej bramki Sergio Kuna Agüero. - Wytłumaczyłem mu, że nie uczestniczyłem w akcji, ani nie przeszkadzałem, tylko biegłem. Nie było spalonego. Powiedziałem mu to, ale stwierdził, że już podjął decyzję - zdradził Messi.
Leo nie chciał powiedzieć, czy wystąpi we wtorkowym spotkaniu z Ekwadorem. - Nie wiem, przez długi czas miałem rozbrat z futbolem. Granie na takiej wysokości jest wyczerpujące. Nawet gdybym nie grał, reprezentacja zawsze wychodzi po to, aby zwyciężyć - zakończył.
Komentarze (58)