Juvenil A Barçy pożegnał się dziś z Pucharem Króla z wysoko uniesioną głową. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Katalończycy ulegli zawodnikom z Bilbao 0:5, ale dziś udało im się po części zmazać tę plamę. Rewanżowe spotkanie na Miniestadi zakończyło się zwycięstwem FC Barcelony 3:2.
Juvenil A od pierwszej minuty rzucił się do walki, licząc na cud, jakim niewątpliwie byłoby odrobienie pięciobramkowej straty. Udało mu się stworzyć różne okazje bramkowe, a jedna z nich przyniosła korzyść kilka minut przed przerwą, kiedy Barça wyszła na prowadzenie dzięki bramce Pola Calveta. Przy wyniku 1:0 dla gospodarzy, drużyny udały się na przerwę.
W drugiej połowie podopieczni Jordiego Vinyalsa otrzymali solidny cios, a nawet dwa. W zaledwie osiem minut stracili dwie bramki za sprawą Williamsa i Jurguiego. Pomimo tego, że wydawało się, iż dwumecz jest już rozstrzygnięty, Barça zdołała jeszcze namieszać pod bramką przeciwnika. Minutę po bramce na 1:2 Babunski wykorzystał świetną asystę Munira, doprowadzając do wyrównania na tablicy wyników.
Kilka minut później swoją sytuacje wykorzystał znów Pol Calvet, zdobywając trzeciego i ostatniego gola w tym meczu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2, w którym duży udział miał też Odona. Bramkarz był wyróżniającym się zawodnikiem i gdyby nie on końcowy rezultat mógłby być zupełnie inny.
Zwycięstwo w oczekiwaniu na decydujący tydzień
Słodko-gorzki tryumf Juvenilu A był obserwowany z bliska przez Andoniego Zubizarretę, Eusebio Sacristána i Narcisa Julię.
Ich obecność nie była przypadkowa, ponieważ piłkarzy Juvenilu A czeka kluczowy, w kontekście ich przyszłości, tydzień. Młodzi piłkarze odbędą jutro zajęcia po ostatnim meczu w sezonie, a od wtorku zaczną pojawiać się informacje o odejściach zawodników, którzy zakończą swój cykl w tej kategorii. Dowiemy się też, którzy z nich dołączą do Barçy B.
Komentarze (10)