W ostatnim sezonie był piłkarzem, który utrzymywał największą regularność. Czarował w trakcie roku i swoją dobrą formę potwierdza teraz na Pucharze Konfederacji.
Andrés Iniesta – najlepszy piłkarz Europy w 2012 roku potwierdza na brazylijskim turnieju, że należy do ścisłej światowej czołówki. Hiszpania z pierwszego miejsca wyszła z grupy i w półfinale zagra z Włochami. O swoich odczuciach z tego turnieju rozmawiał z hiszpańskim dziennikiem Sport.
Nie dało się rozpocząć lepiej Pucharu Konfederacji. Trzy zwycięstwa w pięknym stylu i wielka owacja na słynnej Maracanie.
Mieliśmy bardzo dobry początek i cały czas chcieliśmy wygrywać. Celem był awans do półfinału i udało się tego dokonać. Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowego obrotu spraw.
Co poczułeś widząc, że jesteś idolem, w kraju, w którym całą dobę żyje się futbolem?
Nie ukrywam, że jestem trochę zaskoczony. Nigdy tu nie byłem, nie grałem meczu, ani nie znałem kraju. Ludzie przyjęli mnie fantastycznie i wiele to dla mnie znaczy. Mam nadzieję, że w finale będzie tak samo, acz będzie trudno mając przed sobą Brazylię. To miłe cieszyć się takim szacunkiem.
Patrząc na ewolucję swojej gry, czego oczekujesz w nadchodzącym sezonie?
Tego, co zawsze. Najpierw dokończyć rok, a potem, gdy sezon dobiegnie końca, poczuć, że dojrzałem jako piłkarz. Ocenić, czy zespół lepiej grał ze mną czy beze mnie i czy pomogłem drużynie.
Uważasz, że wciąż jest miejsce na poprawę po wszystkim, co się wydarzyło w ostatnich latach?
Wszystko można zawsze poprawić, na każdym szczeblu. Jak jesteś w Barcelonie chcesz być lepszy za każdym razem.
Jak na razie do klubu przyszedł Neymar i mówi się o innych, znanych nazwiskach. Jak myślisz, jaka drużyna jest tworzona na najbliższy sezon?
Widzę, że trzymamy się przy tym, co mamy i to jest ważne. Przyjdą nowe osoby, które pomogą drużynie. Będziemy mieli zespół aspirujący do tych samych celów co zawsze, czyli do wygrywania trofeów.
Data wygaśnięcia cyklu tego zespołu jest jeszcze daleko w przyszłości?
Będziemy ją wydłużać jak tylko się da. Już od kilku lat wygrywamy trofea nie bez trudu, ale będziemy dążyć do tego, by sukcesy trwały jeszcze dużej. Ten zespół jest do tego stworzony.
Motywuje Was dodatkowo fakt, że być może nikt Wam nie dorówna w historii?
Na pewno nie będzie łatwo powtórzyć takiego wyczynu i w futbolu rzeczywiście takie sprawy dają dodatkową motywację. Jak zacznie się sezon będziemy chcieli ponownie wygrać ligę hiszpańską i walczyć o każde trofeum. Zawsze było ciężko, bardzo ciężko, ale się udawało.
W przyszłym roku prawdopodobnie klub będzie chciał przedłużyć Twój kontrakt, który obecnie obowiązuje do 2015 roku. Myślałeś o zakończeniu kariery w Barcelonie?
To moje marzenie. Nic się nie zmieniło. Zobaczymy jak się wszystko potoczy, ale nie sądzę, żeby były problemy, jeżeli obie strony będą chciały dojść do porozumienia. Nowy kontrakt powinien być formalnością.
Wprawdzie do konkretnych rozmów jeszcze daleko w kontekście nowego kontraktu dla Ciebie, ale uważasz, że powinieneś zostać jakoś specjalnie wynagrodzony za to, co dajesz Barcelonie?
W takich sytuacjach wszyscy chcą być wobec siebie fair. Powinno się czuć dobrze ze swoimi przekonaniami. Jak usiądziemy do rozmów klub przedstawi swoją propozycję i jak wspomniałem wcześniej myślę, że wszystko potoczy się szybko, ponieważ dążymy do tego samego.
Komentarze (29)