Wielkie turnieje reprezentacyjne mają duży wpływ na sytuację na rynku transferowym. Wiele klubów czeka na różne niespodzianki, niektórzy modlą się by wartość tych, którzy znajdują się w orbicie zainteresowań nie podniosła się znacząco w ciągu piętnastu czy dwudziestu dni trwania mistrzostw Europy, mundialu bądź Pucharu Konfederacji.
Szybkie ruchy transferowe przed rozpoczęciem się turnieju czasem przynoszą korzyść. Jeśli chodzi o Barçę, najświeższym przykładem jest Neymar. Wcześniejszy zakup często bywa tańszy.
Ile zażyczyłby sobie Santos za swoją gwiazdę po Pucharze Konfederacji? Transfer napastnika opiewał na sumę 57 milionów euro, ale po świetnym występie Neya w barwach reprezentacji Brazylii cena byłaby dużo wyższa, a nawet nieosiągalna. Od początku FC Barcelona starała się ustalić cenę na poziomie 40 milionów euro, ale trudności podczas negocjacji sprawiły, że w rzeczywistości kataloński klub musi zapłacić o 17 milionów więcej. Jednak, według brazylijskich firm konsultingowych specjalizujących się w sporcie, przejście do Barçy już podniosło jego wartość o 22%, do 66 milionów euro. A to wszystko jeszcze przed rozpoczęciem Pucharu Konfederacji.
Neymar turniej zakończył z Brązowym Butem i nagrodą MVP. W pamięci wszystkich zapisał się wieloma cudownymi akcjami. Kupując go w czerwcu, Barça zapewniła sobie zawodnika, który był kluczowym piłkarzem podczas Pucharu Konfederacji. Ikonę na boisku i poza nim.
Villa i Jordi Alba - poprzednie przypadki
Jednak to nie jest wyjątkowa sytuacja w katalońskim klubie. Zakup Jordiego Alby za 15 milionów przed rozpoczęciem Euro 2012 również wywołał szerokie uśmiechy na twarzach dyrekcji FC Barcelony. Lewy obrońca został okrzyknięty rewelacją turnieju, był podstawowym zawodnikiem w sześciu spotkaniach, a przed mistrzostwami miał rozegranych tylko pięć meczów w seniorskiej reprezentacji. W finale przeciwko Włochom zdobył jedną z bramek. Wczesna operacja pozwoliła Barcelonie nieco zaoszczędzić na tym transferze. Według portalu Transfermarkt, obecna wartość Jordiego Alby to 25 milionów euro.
Kolejna sytuacja, kiedy Barcelonie udało się odnieść korzyść z dokonanego w odpowiednim czasie transferu, miała miejsce w 2010 roku i dotyczyła Davida Villi. Przed Mistrzostwami Świata w RPA El Guaje był jednym z najbardziej pożądanych na rynku piłkarzy. Ostatecznie saga transferowa z jego udziałem znalazła szczęśliwe zakończenie. Tuż przed mundialem David Villa został zaprezentowany jako nowy zawodnik Barçy, a później, na afrykańskich ziemiach, był jedną z wielkich gwiazd turnieju. Strzelił pięć bramek i razem z Forlánem, Müllerem i Sneijderem został najskuteczniejszym zawodnikiem mistrzostw. Jego trafienia przyczyniły się do zdobycia przez Hiszpanię upragnionego trofeum. Pewne jest, że po turnieju sprowadzenie Asturyjczyka nie byłoby już takie łatwe.
Komentarze (84)