Ex-barcelonista nie ma wątpliwości, że na konflikcie Tito-Pep najbardziej ucierpi klub.
Były zawodnik FC Barcelony, Jesús Mariano Angoy, był bardzo zaskoczony wypowiedziami obecnego i byłego trenera Barçy: „Naprawienie tego jest bardzo, ale to bardzo trudne. Tylko oni mogą to zrobić”, skomentował.
„Najbardziej poszkodowany na tym jest klub i to tutaj może wyrządzić to najwięcej szkód”, kontynuował. „Szkoda, bo jest to bardzo nieprzyjemna rzecz dla Tito, który jest wielkim kolegą, wielką osobą. Mam nadzieję, że wszystko się rozwiąże. Myślę, że choroba nie była tutaj przyczyną, dla której przyjaźń się rozpadła”.
Na koniec dodał, że między Guardiolą i Vilanovą brakowało trzeciej osoby: „To ludzie, którzy potrzebują tej trzeciej osoby, silnej, której niestety nie było”. Angoy nie spodziewa się także, by Guardiola odpowiedział na te słowa: „Pep to człowiek, który mówi wszystko prosto w twarz i nie używa do tego mediów”.
Komentarze (36)